| Xotic - recenzja |
|
|
|
| czwartek, 24 listopada 2011 09:59 |
![]() Strzelanki w której obserwujemy akcję z perspektywy trzeciej osoby nie specjalnie się już rozwijają. W zasadzie ciągle obserwujemy znane schematy w nowych wykonaniach, mniej lub bardziej udanych. Twórcy z WXP Games postanowili nam przedstawić trochę innego FPS'a... a jak im wyszło? Zapraszamy do recenzji.
Xotic został zapowiedziany jakiś czas temu. Mówiono, że to odpowiedź XBL Arcade na Polskiego Bulletstorma. Po solidnym zapoznaniu się z oboma tytułami mogę powiedzieć, że na szczęście to tylko plotka. Co prawda gra stara się wpisać w pewien trend takich gier jak wspomniana produkcja Adriana Chmielarza czy tytuł Bodycount, ale to coś zupełnie innego. W Xotic nie chodzi o przejście gry aby poznać jej ciekawą - mniej lub bardziej fabułę. Tutaj wszystko polega na szybkim zbieraniu punktów. W zasadzie tutaj wszystko opiera się na szybkości gracza. Nie znajdziemy co chwilę przerywników mówiących co się dzieje z historią gry. Fabuła tutaj niby jakaś jest, ale tak zakręcona, że nie ma sensu jej opisywać. Nie ma ona właściwie znaczenia dla samej zabawy. Gra w założeniu przypomina platformówkę, w której zbieramy wszystko co kolorowe nie dając się ustrzelić. Tyle, że tutaj zabawa została przeniesiona w trzeci wymiar i dostała solidnego kopa na rozpęd. Głównym założeniem gry jest ustukanie jak najlepszego wyniku, i aby tego dokonać będziemy musieli bardzo szybko strzelać do miejsc w których znajdziemy punkty. Są to np. czerwone bulwy za które dostaniemy punkty. A zestrzelenie jednej z nich, kiedy w pobliżu ma ona inne powoduje lawinowe pękanie kolejnych i nabijanie nam punktów. jeśli jednak bańki się skończą, musimy w krótkim czasie znaleźć inne, żeby zachować mnożnik punktów. W gruncie rzeczy właśnie o to tutaj chodzi. O jak najlepszą rozbudowę mnożnika punktów i unikanie popełniania błędów. Na początku gra zdaje się być nudna i niezrozumiała. Jakieś bulwy na ścianach, jakieś dziwne totemy które trzeba zbierać. W dodatku dziwaczni przeciwnicy nie stanowiący specjalnego wyzwania (może do czasów większych bossów) i dziwaczne sterowanie postacią podczas skoku. Jednak po krótkiej chwili - jak załapiemy o co chodzi w grze, będzie już trudno się oderwać i będziemy robić najdziwniejsze kombinacje aby zbierać punkty w jak najbardziej opłacalny dla nas sposób, jak chociażby w locie po skoku zbierając Aerial Combo. Szybko zobaczysz, że przeciwnicy są trudni do przejścia, bo ich zadaniem nie jest walczyć z tobą jak w typowych grach tego typu, a raczej wytrącić Cię z równowagi. Przerwać pasmo twoich szczęśliwych kombosów i przez to sprowadzić twój mnożnik punktów do zera. Jednak ich eliminacja będzie ważna, gdyż jest niezbędna do zakończenia etapu - bo ten możemy ukończyć dopiero kiedy pozbędziemy się każdej wrogiej jednostki w tym dziwacznym i zakręconym świecie. Oprawa gry nie jest najlepsza. W zasadzie trudno mi było uwierzyć, że mój przeciwnik może wyglądać tak słabo, a taki totalnie wyimaginowany świat jest przecież ogromnym polem możliwości. Gra nie chodzi też idealnie płynnie. Zdarzają się jej przycięcia co niestety nie napawa optymizmem. Lepiej się prezentuje sekcja gry kierowana do naszych uszu, a nie oczu, jednak trudno nazwać tutaj cokolwiek nowością - jest to raczej standard. Jednak oprawa tutaj nie jest najważniejsza, a zabawa, a tej gra zapewnia całkiem sporo. Gra ma oczywiście błędy, mnie się nadal nie bardzo podoba sterowanie postacią podczas skoku. Jest on dość "nadsterowny", ale warto zaznaczyć, że w grze nie jesteśmy człowiekiem więc można to uzasadnić. Podsumowując: Xotic to dziwna gra w miłośników konkurowania ze znajomymi na tablicach wyników. Warto dać grze szansę, choć zdecydowanie nie każdemu przypadnie do gustu. Lisek Grę możesz pobrać klikając tutaj
|
| Poprawiony: czwartek, 24 listopada 2011 10:09 |



