| Warp - recenzja |
|
|
|
| poniedziałek, 20 lutego 2012 12:57 |
![]() Strzelanie do kosmitów to w świecie gier wideo dawno przyjęty i oklepany standard. Ludzie łapią obcych, przeprowadzają na nich koszmarne eksperymenty... są jednak sytuacje których nie przewidzą nawet najpotężniejsze umysły... Niespodzianki... bo czasem z łowcy łatwo stać się zwierzyną...
W sumie widzieliśmy już podobne tematy w bardzo dobrej grze "The Maw" studia Twisted Pixel - jednak tamta gra była gdzieś umieszczona fabularnie w dalekim kosmosie, nie walczyliśmy z ludźmi, a sama była skierowana raczej do młodych graczy. Oczywiście możemy też podać za przykład gry z serii Alien vs Predator gdzie mogliśmy się wcielić w postać obcego i popolować na ludzi. Tutaj gra jest pełna absolutnych niespodzianek. Dla każdego ;) Od kosmitów których spotkamy w grze, przez ludzi którzy bardzo się zdziwili gdy teraz to oni stali się zwierzyną, po samego gracza któremu pod nos podsuwane są co raz to nowe pomysły. Gra jest ciekawym połączeniem gier w których musimy się skradać i przejść niezauważeni, z koniecznością rozwiązywania zagadek. Wszystko to jest okraszone dużą ilością bardzo dobrego - czarnego humoru. Naszą przygodę rozpoczynamy w podwodnym laboratorium. Jesteśmy kosmitą schwytanym przez ludzi. Przeprowadzane są na nas obserwacje i eksperymenty. Na początku biegamy po rampach, i naciskamy kolejno przyciski ukazując, że jesteśmy inteligentni. Aż do momentu kiedy odzyskujemy zdolność teleportacji i wchodzenia w przedmioty i ludzi. Teraz laboratorium pełne ciekawskich jajogłowych zamienia się w nasz plac zabaw, bo obiekt ich badań nagle staje się dla nich zagrożeniem. I to widać. Wcześniej wlepieni w ekrany monitorów, po naszych pierwszych pokazach możliwości szybko szukają drogi ucieczki, krzyczą z przerażenia i zdają sobie sprawę z niebezpieczeństwa. Ja się dałem nabrać i myślę, że w takiej realnej sytuacji właśnie tak zaczęli by reagować. Jajogłowi nie wychodzą z nami walczyć, raczej kombinują jak tutaj wysłać kogoś uzbrojonego po zęby i tak też robią. A co my im takiego robimy? Na początku możemy wskakiwać w inne przedmioty i teleportować się na krótką odległość - także przez zamknięte drzwi czy ściany. Co prawda kule ludzkiej broni są dla nas śmiertelne, bo nie jesteśmy na nie odporni w żaden sposób, ale możemy sobie poradzić w tej trudnej sytuacji. Musimy unikać zauważenia, i robimy to przeskakując np. między beczkami lub innymi elementami otoczenia do których możemy wniknąć. Z czasem możemy też wnikać w ludzi i rozrywać ich ciała od wewnątrz... Tak, tak... mimo sympatycznej postaci głównego bohatera Warp to nie jest gra dla dzieci. Jest tutaj naprawdę trudno i brutalnie. Humor w grze też będzie bawił dorosłego odbiorcę bardziej niż młodego. Naszym głównym zadaniem jest wydostać się z podwodnego laboratorium. Obecność wody dookoła jest uzasadniona tym, żebyśmy nie próbowali się teleportować po prostu za ścianę laboratorium. Z czasem poza możliwością wskakiwania w beczki i ludzi pojawią się nam dodatkowe zdolności jak tworzenie swoich klonów (Holo Dke:P )które odwrócą uwagę strażników czy wystrzeliwanie pocisków, którymi będziemy mogli naciskać oddalone przyciski umożliwiające nam przejście dalej. Nic tutaj się nie nudzi, z każdym zwycięstwem przychodzą kolejni wrogowie - lepsi, ale i dostajemy nasze nowe zdolności. Twórcy zadali sobie bardzo dużo trudu, aby na żadnym etapie gry nam się nie nudziło. Mamy też wiele opcji na ukończenie gry. Możemy chociażby przejść całą grę bez zabijania ani jednego człowieka - samo przechodzenie im "za plecami" da nam nie mniejszą satysfakcję niż wskakiwanie w nich i rozrywanie w mgle tryskającej posoki. Oprawa gry jest raczej standardowa jak na gry Arcade i na tą generację sprzętu. Jest ładnie, ale na kolana nie kładzie. Poziomy są zaprojektowane bardzo pomysłowo i dają wiele możliwości aby osiągnąć cel. Widać za to oszczędności w produkcji - modele postaci są często takie same, a aby nam to nie przeszkadzało ludzie noszą maski. Do tego w zasadzie każdy naukowiec mówi tym samym głosem. Jak stracimy życie to checkpointy są rozstawione często, dlatego nie będziemy się bardzo frustrować na samą grę - raczej na brak pomysłu jak sobie poradzić w danej sytuacji, ale tym bardziej będziemy się cieszyć, gdy w końcu się uda. Co prawda walka z ostatnim bossem jest trochę frustrująca, to raczej nie zaważy to na ocenie tej produkcji. Gra zbiera wszelkie statystyki naszej aktywności co pozwoli na porównanie ich z wynikami naszych znajomych. W dodatku będziemy mogli obserwować postępy w konkurowaniu ze znajomymi już podczas gry, gdyż jak dojdziemy do jakiegoś poziomu punktacji w którym walczymy z kimś znajomym, to będziemy obserwowali to na bieżąco, co daje poczucia konkurowania ze znajomymi podczas zabawy w pojedynkę. Poza głównym wątkiem w grze znajdziemy specjalne zadania czasowe polegające na przejściu z punktu A do B lub wyeliminowaniu wszystkich przeciwników w krótkim czasie. Reasumując - Warp nie jest grą dla twoich dzieci. Jest grą dla osób dorosłych, mimo pozornie kreskówkowej oprawy i głównego bohatera. Sporo jest w grze kombinowania i myślenia, a nie tylko oczywistego pędu do przodu. Poziom trudności jest odpowiednio wyważony i może poza ostatnią walką wszystko jest tutaj dopracowane. Nie da się tutaj nudzić. Grę polecam. Mimo braków w rozgrywce czy tego, że każdy mówi tym samym głosem. Warp to gra wymagająca myślenia, zręczności i bawiąca zarówno humorem jak i samą rozgrywką, a to jest najważniejsze. Polecam. Lisek Grę możesz pobrać klikając tutaj |
| Poprawiony: poniedziałek, 20 lutego 2012 13:20 |



