header
Trine 2 - recenzja PDF Drukuj Email
czwartek, 22 grudnia 2011 20:34


Rynek gier ma to do siebie, że czasem trafiają się perełki na które się czeka... W końcu gdy gra ląduje na półkach sklepowych lecimy aby ją kupić. Takich emocji zwykle nie budzą gry z rynku XBLA czy gier niezależnych. Mniejsze gry, mniejsze budżety to i emocje mniejsze. Jednak Trine 2 od dawna czarowało nas niezwykłą oprawą, kusiło budząc zachwyt. Czy gra udźwignęła ciężar oczekiwań graczy? Sprawdziliśmy!


 

Ach! W końcu! Co prawda na komputerach gra była już dostępna od tygodnia, ale ja się wstrzymałem do zagrania padem.

To co pierwsze rzuci nam się w oczy....

To oprawa. Tutaj gra nie zawiodła. Jest pięknie, tak pięknie i kolorowo, że można się na grę gapić i totalnie nic w niej nie robić. Zachowania postaci, płynna animacja. To wszystko gdzie w innych grach jest istotne.. tutaj jest tylko standardem w ogromie graficznego urodzaju którym ocieka ten tytuł. Scenerie w których przyjdzie nam grać są prawdziwymi dziełami sztuki. Dawno nie było tak ładnej gry, i to z grafiką 3D, a nie rysowaną ręcznie. Cały otaczający nas Świat w grze żyje. Możemy zobaczyć poruszające się liście lub nimi poruszać, będziemy zachwycać się nad pięknie odwzorowaną - płynącą wodą. Może technicznie, to nie ma tutaj jakiegoś szału.. ale artystycznie... WoW! Gra świateł, dobór kolorów... to wszystko po prostu czaruje

Do tej prawdziwie magicznej graficznej oprawy dokłada się jeszcze urokliwa, spokojna muzyka budująca klimat baśni, i znany z jedynki lektor którego głos czasem przyjdzie usłyszeć.

Niezbyt często zaczynam opisywać grę od strony oprawy, ale tutaj się tego po prostu nie dało pominąć. Fińskie studio Frozenbyte odpowiedzialne za grę, dało nam godnego następcę pierwszego Trine.

Sama gra to platformówka w której przyjdzie nam stanąć w obronie .... jak to w baśni ;) Pojawia się ktoś zły, ktoś idzie się z nim uporać ;) Fabuła nie jest prezentowana od razu, a raczej szczątkowo przez lektora znanego z pierwszej części gry oraz liścików bohaterek historii. Nie chce opowiadać wszystkiego. Historia może jest dość naiwna i prosta, za to pięknie opowiedziana i można się nią cieszyć nie mniej niż innymi fajerwerkami gry, dlatego zostawię to wam.

Nasi bohaterowie to połączeni magiczną mocą - Amadeusz - Mag który może nie jest najzwinniejszy, ale za to może zdalnie kierować obiektami i tworzyć je przy pomocy magii (np. skrzynie po których można potem gdzieś wejść). Rycerz Pontius - kawał chłopa uzbrojonego w miecz i młot których będzie używał do walki z przeciwnikami i rozbijania ścian, oraz w Tarczę która skutecznie uchroni go przed atakami przeciwników, ale także posłuży za podnóżek dla pozostałych bohaterów w trybie kooperacji, czy umożliwi przeniesienie wody z jednego miejsce w drugie. Ostatnią postacią jest złodziejka Zoya uzbrojona w łuk pomocny w eliminacji wrogów na odległość oraz linę którą nasza piękna bohaterka może chwytać się drewnianych elementów otoczenia i huśtać na nich, tak aby dostać się w wybrane przez nas miejsce.

Gra nie jest skierowana na ciągłą walkę, a raczej na rozwiązywanie zagadek logicznych. Często będziemy w kropce i będziemy kombinować jak wykorzystać moce naszych bohaterów oraz otoczenie tak, aby przejść dalej.

Czasem na rozwiązanie zagadek stracimy sporo czasu, ale gdy tylko nam się to uda, od razu zobaczymy, że to wcale nie było trudne i da nam sporo satysfakcji. Nie uda nam się opanować wszystkich zagadek zbyt szybko, a twórcy bardzo sprytnie rozłożyli je po grze, tak aby zawsze nas zaskoczyło  coś nowego i zmusiło do ruszenia mózgownicą.

Gracze którzy pamiętają pierwszą cześć gry szybko zauważą, że moce Amadeusza w stosunku do pierwszej części gry mocno osłabły. Nie może on już przenosić się w różne miejsca za pomocą magicznego trójkąta, ale za to zapas many potrzebnej do czarowania zniknął i możemy czarować ile dusza zapragnie. Przez większość czasu w grze będziemy wykorzystywać właśnie magiczne zdolności czarodzieja, gdyż jego moce są najbardziej uniwersalne podczas rozwiązywania zagadek logicznych.

W drugiej części Trine pojawił się tryb kooperacji. Dzięki temu gracze mogą współpracować razem, i widzimy na ekranie jednocześnie 3 postacie (jak gramy sami, nasza postać zamienia się w inną) W grze możemy też grać chociażby 3 magami, nic nie stoi na przeszkodzie. Zabawa ze znajomymi się sprawdza. Testując z kolegami współpracę bawiliśmy się doskonale i już się ustawiamy na kolejne spotkania.

W grze sporo jest też zabawy z kombinowaniem jak pozyskać dziwnie ukrytą niebieską buteleczkę, które zbieramy w grze, czy jak dostać się do skrzyni pełnej ciekawych gadżetów.

Podsumowując. Ja się w tej grze zwyczajnie zakochałem. Jest piękna, zajmująca zagadkami, stawiająca wymagania nie przed zręcznością palców, a przed sprawnością naszego umysłu. Dodatkowo nie jest krótka, Przejście gry zajęło mi 8h (sporo uwagi skupiłem na różnych znalezidłach co prawda) ale i tak warto w nią zagrać. Mnie najbardziej spodobało się to, że zabrała mnie w podróż do magicznego świata i chociaż na chwile pozwoliła oderwać się od otaczającej nas zimowo-bezśnieżnej rzeczywistości. A grudniowy nastrój wymaga odrobiny magii. Gra kosztuje 1200 MSP i jest warta każdej wydanej na nią złotówki, mimo tej wysokiej ceny. Po prostu trzeba ją mieć. Prędzej czy później jeśli jesteś miłośnikiem promocji ;).

Polecam

Lisek

Grę możesz pobrać klikając tutaj

 


Poprawiony: czwartek, 22 grudnia 2011 20:39
 

Komentarze  

 
+1 #1 Łowicz 2011-12-22 20:49
Super gierka, pierwsza części bardzo mi się spodobała i w dwójkę też napewno pogram :)
 

Niestety nie masz wystarczających uprawnień do komentowania. Jeśli nie masz zarejestrowanego konta zrób to teraz