| The Simpsons Arcade - recenzja |
|
|
|
| środa, 08 lutego 2012 22:00 |
Odgrzewanie kotleta trwa w najlepsze. Konami już kilka tytułów znanych z dawnych czasów odświeżyło i dało nam znów możliwość zagrania w takie produkcje jak X-Men czy w odświeżoną wersję "Wojowniczych Żółwi Ninja". Osobiście to mam już dość takich zagrywek, bo wydawanie tytułów które pamiętamy z dzieciństwa, tak abyśmy za nie ponownie zapłacili jest trochę wredne... ale nie w przypadku Simpsonów.. dlaczego? Bo sami tego chcieliśmy!
No właśnie. Sami się prosiliśmy. Jakiś czas temu wspominaliśmy, że Konami na swoim profilu Facebookowym zapytało swoich fanów, jaką swoją starą grę Ci widzieli by najchętniej na konsolach ponownie. Padło na "The Simpsons Arcade" i tak za ciosem - Konami przygotowało reedycję gry. Jeśli lubisz rozpikselizowane gry, to Simpsonowie przynoszą sporo nostalgicznych obrazków na nasze nowoczesne telewizory. Co prawda twórcy dorzucili swoje nowoczesne trzy grosze, jak gra online w czteroosobowej kooperacji, ale jest i tak baaardzo staroświecko ;) Gra Jest typową bijatyką zręcznościową, gdzie w cztery osoby możemy w kooperacji zagrać jako jeden z członków rodziny. Do wyboru mamy wiec oczywiście Homera i Barta, ale także Marge czy Lisę. Naszym zadaniem jest uratować porwaną Maggie. Ta zostaje porwana, gdyż w jej usta wpada diament skradziony przez Waylon'a Smithers'a i jego "ludzi" na zlecenie szefa Waylon'a Sama walka w grze jest czymś co określimy dziś za absolutny standard, czyli idziemy i walimy w przeciwników. Warto jednak zwrócić uwagę, na doskonałe wyważenie elementów tej gry. Nie jest łatwo, ani jakoś przeraźliwie trudno. Jest sporo typowego dla tej rodzinki humoru. Na końcu każdego etapu trafiamy na bossa z którym przyjdzie nam walczyć aby ruszyć w dalsza drogę, aż do czasu w którym dojdziemy do samego końca i staniemy do walki z ....Monty'm Burns'em. W grze poza możliwością zabawy z innymi graczami przez internet, pojawia się mnóstwo gadżetów i bajerów do odblokowania, w tym Japońska wersja gry, która ma zmieniony system oceniania, i dolicza punkty na koniec poziomów, uwzględniając przy tym ile życia nam pozostało. Pojawiły się też bomby atomowe którymi możemy walczyć i masa innych gadżetów. Fani gry na pewno spostrzegą wiele różnic między grą w wersji Japońskiej a tą znaną nam z czasów dzieciństwa.
Jeśli rozpikselizowana grafika stanowi duży problem, to możemy zagrać trochę rozmazanej wersji, gdzie ostre rozpikselizowane krawędzie zostaną rozmyte, ale to tak tylko "trochę".
Polecam fanom serialu i gry z 91 roku. Lisek Grę możesz pobrać klikając tutaj |
| Poprawiony: środa, 08 lutego 2012 22:03 |



