header
Supreme Commander 2 PDF Drukuj Email
wtorek, 22 marca 2011 22:58


Gra Supreme Commander 2 to kontynuacja gry Supreme Commander. Miłośnicy tej gry, czy innych gier takich jak Total Annihilation mogą się poczuć rozczarowani.


Gra jest dobrym RTS'em, ale miłośnicy serii mogą się poczuć rozczarowani.

W grze do dyspozycji mamy kampanię podzieloną na trzy rozdziały, oraz możliwość gry wieloosobowej. Tutaj pojawia się pierwszy kłopot - w grze nie ma systemu rankingowego - przez to do gry online siadają razem gracze doświadczeni jak i amatorzy.

O co chodzi w grze? UEF, Cybranie i Iluminaci znowu zaczynają się zwalczać, mimo, że na zakończenie poprzedniej gry zawiązali sojusz.

W każdym epizodzie gry sterujemy inną armią. Nie możemy jednak wybrać którą gramy, a idziemy po kolei jak twórcy gry postanowili.

Warto zaznaczyć, że fabuła jest ciekawa i wciąga, co jest ważne przy tego typu grach.

Grę rozpoczynamy standardowo od wyboru mapy, określamy warunki zwycięstwa (Supremacja - zniszczenie wszystkich wrogich jednostek, Zabójstwo - eliminacja dowódców wroga, oraz Wieczna wojna - czyli gra bez ograniczeń)

Nasz dowódca siedzi w wielkim robocie, buduje i robi sporo zamieszania jak zginie.

Podobnie jak w poprzednich grach z serii nasze surowce to masa i energia. Inżynierowie oraz dowódca budują różne budynki. Zarządzanie ekonomiczne tutaj zostało przystosowane to znanych schematów przypominających C&C a nie Total Annihilation, czy Supreme Commander, co może rozczarować fanów.

Kolejne wady nowej gry to zmniejszenie map, oraz duże uproszczenie gry.

Jeśli mało problemów to kolejny problem to sztuczna inteligencja.

Wrogowie tutaj są bezmyślni i z góry możemy się spodziewać jakimi jednostkami zostaniemy zaatakowani oraz kiedy.

Ciekawa rzecz to większy rozdział możliwości jednostek różnych frakcji. Część jest wspólnych dla wszystkich, cześć jest dostępna tylko w danej frakcji.

W grze oczywiście do dyspozycji mamy widok taktyczny umożliwiający nam lepsze zapanowanie nad sytuacją na polu bitwy.

Rozwój technologiczny został tutaj zamieniony z systemu który był prosty - ( w jedynce po prostu budowaliśmy lepsze fabryki a one lepszy sprzęt) - tutaj mamy rozwój rozbudowany o system punktów, które zbieramy automatycznie podczas gry, ale możemy je przyspieszać budując stacje naukowe, czy wypełniając dodatkowe zadania.

Punkty możemy wydać na dane jednostki czy to lądowe, czy to lotnictwo, budownictwo, marynarkę czy samego dowódcę.

Graficznie mamy tutaj trochę dziwną sytuację. Część grafiki - jak mapy robią wrażenie, cześć pojazdów za to wygląda słabo, a wraki są przezroczystym tłem. Ogólnie jednak jest dobrze i może się podobać.

Reasumując - gry Chrisa Taylora wyznaczyły pełen schemat który spodobał się milionom graczy. Teraz najnowsza jego produkcja rezygnuje z nich na rzecz okepanych schematów z popularnych RTS'ów.

Jeśli szukasz dobrej strategii to gra jest dobra i warto poświęcić jej czas. Jeśli jesteś fanem Total Annihilation oraz Supreme Commander to możesz się poczuć rozczarowany.

Grę możesz pobrać klikając tutaj

 





Poprawiony: wtorek, 22 marca 2011 23:02
 

Niestety nie masz wystarczających uprawnień do komentowania. Jeśli nie masz zarejestrowanego konta zrób to teraz