| Star Raiders - powrót klasyka - recenzja |
|
|
|
| niedziela, 15 maja 2011 18:10 |
![]() Star Raiders to druga z premier ostatniej środy. Gra to remake gry z Atari 2600 pod tym samym tytułem. W przy przyjdzie nam zmierzyć się z hordą kosmicznych najeźdźców. I to by było chyba tyle ;)
Chciałbym powiedzieć, że w grze jest mnóstwo innowacji w stosunku do oryginału, w końcu minęły między nimi praktycznie lata świetlne. Jednak niezbyt wiele ich dostrzeżemy. Zasadniczo w grze eliminujemy przeciwników jeden po drugim, czasem tylko misja zmusi nas do niszczenia baz czy fregat. Nasz statek ma trzy różne tryby ataku dające różne możliwości zabawy, Do wyboru jest wiele broni, a każdą z nich możemy wspomóc poprzez upgreade'y. Niestety, wspomniane wcześniej tryby gry jak Attack Mode, Assault mode, oraz Turret mode są tylko kiepskim dodatkiem. Różnice w sterowaniu odczujemy bardzo mocno, i szybko stwierdzimy - że sterowanie w grze jest bardzo źle przemyślane. Poziom frustracji wzrośnie jak tylko zaczniemy ganiać nasze cele po polu gry zasadniczo od razu z poczuciem, że grzybek powinien działać odwrotnie. Różnice między trybami są mało istotne, bo zostały one dodane chyba jako dodatek, gdyż Turret mode, zasadniczo możemy pominąć, niewiele nam da. Jeżeli dołożymy do tego słabą prezencję tego tytułu. Najpierw już w intrze zobaczymy napisy wyjaśniające zabawę w wersji dla ludzi z lupą w oczach, potem przyjrzymy się baardzo przeciętnej grafice. Gra jest łatwa. Nie daje przyjemności w rozgrywce, bo zasadniczo nie stawia nam żadnego wyzwania. Reasumując. Jest słabo... możesz ją spokojnie pominąć i nie poświęcać jej czasu, bo naprawdę nie warto. Gra wygląda jakby Atari przypomniało sobie, że kiedyś miało prototyp gry jakiejś, i natychmiast ją wydali. Bez testów, bez zakończenia prac na nią.. bez sensu. Lisek Grę możesz pobrać klikając tutaj
|
| Poprawiony: niedziela, 15 maja 2011 18:13 |



