| Space Channel 5 Part 2 - recenzja |
|
|
|
| wtorek, 11 października 2011 09:38 |
![]() Gry muzyczne przeżywają ostatnio renesans dzięki kontrolerom ruchowym. Wydanie więc takiej gry na XBox'a bez wsparcia tego kontrolera jest bardzo interesujące. Ale zaraz to przecież ... Ulala?
Space Channel 5 Part 2 HD to odświeżona wersja gry z Dreamcasta. Ja po raz pierwszy spotkałem się z nią na konsoli PS2 gdzie tam była już "odświeżona" Zanim przejdziemy do oceny zacznijmy od tego czym ona jest. Morolianie - wredni kosmici ze swoim wrednym szefem - Purge'm napadli na statek wycieczkowy, i przy pomocy lasera zniewolili wszystkich na pokładzie... zniewolili ich przez .. taniec... Na pokład statku jednak trafia nasza bohaterka. Ulala - piękna reporterka stacji Space Channel 5 która przy okazji kręcenia swojego telewizyjnego programu "Swingin Report Show" uwolni zniewolonych chaotycznym i złym tańcem pasażerów statku. Doskonale się tutaj przyda jej umiejętnośc tańca! W grze musimy powtarzać nakazane nam przez złego Purge'a ruchy i reagować na dźwięki które wypowiada podczas śpiewania. Podczas tańca będziemy ratować pasażerów którzy dołączą do nas i będą tańczyć z nami oraz eliminować przeciwników dbając jednocześnie o wysoką oglądalność naszego programu. W zasadzie wszystko polega na wciskaniu klawiszy w kolejności jaka zostanie nam narzucona. Co ważne, musimy te ruchy wykonać na podstawie dźwięków, a nie komunikatów na ekranie, oraz koniecznie w rytmie muzyki a nie po prostu nacisnąć je zaraz po ich odtworzeniu. Wbrew pozorom nie jest to łatwe zadanie i trochę to potrwa zanim opanujemy sterowanie. Mimo podeszłego wieku oryginalnej gry nadal doskonale prezentują się ruchy postaci, gdyż już w oryginale były oparte na ruchach człowieka filmowanego w technologii motion capture. Space Channel 5 Part 2 doczekało się statusu gry kultowej, nie dziwi więc chęć jej odtworzenia na konsolach obecnej generacji. Absolutnie nie jest to gra dla wszystkich. Jeśli na myśl o Tańcu z Gwiazdami masz mdłości, to nie jest tytuł dla Ciebie. Poziom cukru w tej grze może Cię dobić. Nie zmienia to faktu, że jest to bardzo oryginalna gra taneczna, która nic nie straciła ze swojej atrakcyjności przez te lata od jej pierwszego wydania. Graficznie gra została poprawiona i działa w wysokiej rozdzielczości, chociaż absolutnie widać jej korzenie. Ale spokojnie. Jakoś nie wyobrażam sobie Ulali zrobionej nowocześnie, pełnej super detali itd. Sama gra prezentuje się nieźle i nie kłuje w oczy, czego nie można powiedzieć o towarzyszącym jej filmom przerywnikowym. Tutaj mamy obraz w proporcjach 4:3 i niskiej rozdzielczości. Szkoda, że tak to wygląda bo psuje wrażenie. Ja wiem, że te gry to bardziej porty na nowe konsole niż remake'i więc przymykam na to oko. Muzyka w grze zawsze była genialnie dobrana i nie zestarzała się nawet troszkę. Reasumując - jeśli pamiętasz i lubiłeś Ulalę z PS2 lub Dreamcasta - to pewnie i tak kupisz tą grę. Innym osobom polecam spróbować, i jeśli przymkniesz oko na grafikę to na pewno polubisz zabawę z Ulalą. Pod jednym warunkiem.. że jesteś otwarty na taką zabawę. Nie jest to pozycja dla każdego. Samą odświeżoną wersję oceniam jednak na plus, chociaż głownie za to, że nie musimy wyciągać starych konsol z piwnic, bo można było tą edycję zrobić dużo lepiej. Lisek Grę możesz pobrać klikając tutaj
|
| Poprawiony: wtorek, 11 października 2011 09:42 |



