| Sonic CD - recenzja |
|
|
|
| wtorek, 20 grudnia 2011 23:25 |
![]() Niech podniesie rękę ten kto miał Segę CD? Miałeś? Zazdroszczę ;) Mnie ta konsola jakoś umknęła, a to właśnie na niej pojawił się Sonic CD. W 1993 pojawiła się gra która doczekała się statusu kultowej. Teraz trafiła na XBLA - czy warto zwrócić na nią uwagę?
Sega ostatnio zalewa nas remake'ami swoich produkcji. Jeden z nich to nowa odsłona Sonic'a CD. Twórcy w swoich pamiętnikach twierdzili, że nie spieszyli się z powstawaniem tej reedycji. Tutaj przyznam się szczerze, że ta reedycja mnie bardzo cieszy. Trudno tą grę było znaleźć i cieszy mnie to, że fani jeża będą mogli ponownie się z nią zmierzyć. Gra wygląda bardzo klasycznie. Zasada gry jest dokładnie taka jak w pierwszych grach z serii Sonic. To co wyróżniało tą grę wśród innych gier z serii to bramki które pozwalały na podróżowanie w czasie. Mogliśmy cofnąć się do przeszłości, lub odwiedzić przyszłość i obserwować jak ona wygląda. Zmieniały się scenerie i przeciwnicy. Odpowiednie zagrania z bramkami umożliwiały odtworzenie alternatywnego zakończenia gry. I to dzięki tym zabiegom gra tak dobrze się trzyma i nadal budzi emocje jeżowych fanów. Sonic CD zasłużył na swoją "kultowość" więc nie ma sensu się rozwodzić nad nim w recenzji remake'u. Gra jest doskonała sama w sobie. To co się zmieniło to oprawa, pełny widescreen, dodanie opcji filtrów umożliwiających rozpikselizowanie gry, lub jej wygładzenie. Gra doskonale prezentuje się w HD. Doszedł tryb Time Attack i tablica wyników, oraz możliwość przełączenia się na Japońską ścieżkę dźwiękową. Sega promuje tą grą wydanie Sonic'a 4 Episode II jako prequel. Warto wiec ją poznać, i zagrać w Sonic'a CD. Co warto powiedzieć jeszcze... gra kosztuje jedynie 400MSP. To może być odpowiedź na każde pytanie ;) Lisek Grę możesz pobrać klikając tutaj
|
| Poprawiony: wtorek, 20 grudnia 2011 23:28 |



