| Shank 2 - recenzja |
|
|
|
| wtorek, 14 lutego 2012 11:56 |
Shank to prawdziwy twardziel. Niczym Banderas w Desparado rozprawił się z przeciwnikami w pierwszej części swoich przygód. Co przynoszą nowe ?
Shank mimo wad był ciepło przyjętą grą. Głównie dlatego, że starsi gracze z nostalgią patrzą na takie platformówki, a ta ociekała testosteronem co dodatkowo przyciągało uwagę graczy wychowanych na przygodach Rambo czy innych twardzieli. Klei Entertainment ciesząc się sukcesem pierwszej gry wzięli do siebie wszystkie krytyczne uwagi i postanowili dać Shankowi kolejną szansę na walkę o nasze portfele. Wzięli z jedynki wszystko co najlepsze i dali tego więcej. Będzie więc więcej brutalności, fruwających flaków i przepięknej grafiki 2D. Fabuła w grze jest i jest... dokładnie taka jaką chciałbym aby była. Jest prosta. Nieskomplikowana. Szybka, i przepełniona testosteronem czyli dokładnie taka sama jak Shank. Dlatego nie przeszkadza nam to, że nie mamy na początku pojęcia dlaczego walczymy z przeciwnikiem. Idziemy do przodu i tyle ;) Oprawa gry robi tak samo dobre wrażenie jak przy pierwszej części gry. Rysunkowe animacje są ultra płynne i... męskie. Niczym wyrwane z najlepszego kina akcji. Są też brutalne. Wirtualna posoka tutaj tryska na lewo i prawo ciesząc gracza jak dziecko. Ruchy Shanka podczas eliminacji przeciwników są jak balet. Balet śmierci który odbywa się na naszych oczach. Robi doskonałe wrażenie, a użycie broni - czy to palnej, czy piły ... łańcuchowej jest wirtuozerią animatorów i daje wrażenie oglądania niezwykle brutalnej ale bardzo dobrej kreskówki dla dorosłych. Dlatego z ogromną chęcią będziemy dobijać przeciwników aby oglądać te animacje. W grze nie ma możliwości blokowania ciosów przeciwników jak w jedynce, gdyż ta metoda została zastąpiona turlaniem. Możemy w ten sposób unikać ciosów przeciwników. Oczywiście nie brakło możliwości składania ciosów w skomplikowane combosy i oglądania genialnych animacji eliminacji przeciwników. Sterowanie w grze zostało również poprawione, aby było bardziej dokładne i przewidywalne. W grze pojawiła się też możliwość kontrowania ataków. Jeśli odpowiednio się wyrobimy w czasie uda nam się wykorzystać jego własną broń do pozbawienia go życia. Przejście gry zajmuje dobrych pare godzin. Walki z bosami są emocjonujące i dopełniają wrażenie poprawienia frustrujących elementów z jedynki. Gra wybacza sporo błędów, i sporo checkpointów też jest. To ważne, bo tutaj naprawdę łatwo zginąć. Chociażby przeturlać się w przepaść i zginąć. Na szczęście nie jest to frustrujące. Jednak każda śmierć mimo, że nie cofa nas bardzo w zabawie, jest bezlitosna dla naszych statystyk. Jeśli wiec zależy Ci na dobrych wynikach na tablicy - to musisz bezwzględnie unikać śmierci. Poza kampanią, w grze znajdziesz tryb Survival w którym będziesz eliminować kolejne fale przeciwników. Możemy grać online w kooperacji z kimś, co jest fajną wariacją hordy w trybie 2D.
Shank 2 jest lepszy niż jedynka. Jest rozszerzoną wersją jedynki, z poprawionymi błędami poprzedniczki. Jeśli jedynka Ci się podobała, możesz dwójkę kupować w ciemno. Jeśli jednak w jedynce czegoś Ci brakowało, to niewiele innowacji się tutaj pojawiło i nadal Ci się gra nie spodoba. Polecam fanom solidnej, szybkiej i brutalnej rozrywki. Lisek Grę możesz pobrać klikając tutaj |
| Poprawiony: wtorek, 14 lutego 2012 11:58 |



