| Rotastic - recenzja |
|
|
|
| sobota, 24 września 2011 15:14 |
![]() Rotastic to gra która pojawiała się w naszych newsach od jakiegoś czasu. Mało kto zwracał na nią szczególną uwagę, bo ciężko było sobie wyobrazić o co w niej tak na prawdę chodzi. Gra w końcu ukazała się na rynku i zmierzyliśmy się z nią.
Gry na XBLA mają tą zaletę nad produkcjami wysokobudżetowymi, że łatwo tutaj przemycić oryginalne pomysły. Bez dwóch zdań Rotastic to genialny pomysł w bardzo dobrym wykonaniu. W grze zasadniczo chodzi o kręcenie się w kółko ;) Wyskakując z jednej strony ekranu musimy złapać się niczym Spiderman czy Indiana Jones jednego punktu zaczepienia i kręcąc się wokół niego przeskakiwać na kolejne takie punkty zbierając diamenty porozrzucane po planszy. Na początku zadanie jest łatwe i uczy nas sterowania w tej grze. Szybko opanujemy sterowanie. W pobliżu punktu zaczepienia naciskamy A i nasza postać łapie się go, kręcąc się w kółko przy okazji. Puszczenie klawisza spowoduje dalszy lot naszego bohatera i sterujemy tym lotem tylko w momencie puszczania się punktu zaczepienia, odczepiając się w żądanym przez nas punkcie. Możemy jeszcze zmieniać kierunek obrotu postaci. Z czasem jednak gra zaczyna robić się trudna. Na naszej drodze pojawiają się zagadki do rozwiązania, aby przejść dalej. Przeszkody które szybko pozbawią nas życia będą tutaj dodatkowym problemem i to bardzo dużym. Poza zbieraniem kryształów gra robi ukłon w kierunku klasyki gier wideo, dzięki temu zagramy np. w poziom przypominający w swoim założeniu Arkanoid'a. Trafimy też na boss'a kończącego poziom, czy zadania wymagające działań wg ustalonych z góry schematów. Nasze wyniki możemy polepszyć wykonując figury jak ósemki czy zbierając z planszy kryształy wg ich koloru. Niby prosta gra, okazuje się być jednak prawdziwym wyzwaniem, ale szalenie satysfakcjonującym i uzależniającym. Od gry jest naprawdę bardzo trudno się oderwać, a to chyba najlepsze co taka gra może zaoferować. Dodatkowo gra czaruje oprawą. Kreskówkowe postaci i pełna kolorów grafika w zderzeniu z brutalnymi zdarzeniami jakie spotkamy podczas gry jak wpadnięcie na wirującą piłę prezentuje się wspaniale. Grafika przypomina tą z Castle Crashers a ta przecież oczarowała miliony graczy na świecie swoją kolorową oprawą zestawioną z absurdalną brutalnością. Gra ma niestety też wady. W zasadzie po jednym jej przejściu nie ma sensu do niej wracać, a multiplayer jest tutaj dodany na siłę i jest dostępny tylko dla dwóch graczy siedzących przed telewizorem. Nie zagramy po sieci, a sama wspólna zabawa nie urzeka i nie daje takiej radości jak gra w pojedynkę. Reasumując - wspaniała, ładna i uzależniająca zabawa która nie pozwoli odejść od konsoli. Z drugiej strony kosztująca aż 800 MSP gra która po przejściu wyląduje na wirtualnej półce do której nigdy nie wrócimy. Można kasę wydać lepiej. Spróbuj wersji trial, i wyczekuj promocji. Święta się zbliżają, może się coś uda wyrwać, bo gra jest zdecydowanie warta uwagi, ale oferuje zbyt mało. Lisek Grę możesz pobrać klikając tutaj
|
| Poprawiony: sobota, 24 września 2011 15:17 |




Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.