| Outland - recenzja |
|
|
|
| piątek, 29 kwietnia 2011 08:50 |
|
W grach platformowych widzieliśmy juz chyba wszystko. Zasadniczo ciężko znaleźć grę która nie będzie kopią czegoś co już było. Nie inaczej jest w przypadku gry Outland. Zdaje się jednak, że bierze ona ze swojej dziedziny tylko to co najlepsze i podaje to w wyjątkowo interesującej oprawie.
Bez dwóch zdań oprawa gry to jeden z największych atrybutów tego tytułu. Zasadniczo pokazuje ona, że co raz bliżej sztuce do gier wideo, i stworzenie prezentowanego Świata wymagało sporo pracy prawdziwych artystów. Od dawna zapowiadana i wyczekiwana produkcja od Środy dostępna jest przez Xbox Live. Kolorowa grafika to jednak nie wszystko. Twórcy bardzo dobrze rozplanowali rozgrywkę, aby poza czarującym stylem oprawy , gracze szybko się nie znudzili. Będziemy wiec zwiedzać, kombinować bronić się, atakować, rozwijać postać. Gra nie jest łatwa. Jest dla gracza sporym wyzwaniem i wcale nie łatwo jest ją pokonać. Fabuła gry ukazuje Świat w którym dwie siostry kontrolują moce Światła, oraz te ciemniejsze i mroczne. Nasz bohater potrafi wykorzystywać obie te moce do osiągania swoich celów. Zasadniczo taki element też nie jest nowy (ot. Castlevania Lords of Shadow) ale został zastosowany tutaj bardzo sprytnie i daje mnóstwo frajdy. Będzie nam potrzebny do rozwiązywania zagadek oraz walki z przeciwnikami korzystającymi z tych samych mocy. Moce które otrzyma nasz bohater na początku są bardzo zubożone, zasadniczo to nie ma ich wcale. Dopiero wraz z postępami w grze będziemy otrzymywać nowe możliwości zabawy, a po ich przyznaniu zagramy w prostsze poziomy które pozwolą je opanować. Nauczymy się więc skakać na ściany, ślizgać i wykorzystywać te i inne zdolności w połączeniu ze sobą. Gra po jednym przejściu zachęca do ponownego odkrywania znanych już map, dlatego, że spotkamy w nich ukryte przejścia do których odkrycia potrzebne są zdolności zdobyte w późniejszych poziomach. Poza zasadniczą kampanią możemy też zagrać w trybie zręcznościowym umożliwiającym zaliczanie znanych poziomów z kampanii naliczając za każde przejście punkty, które potem możemy porównać z innymi graczami online. Możemy też zagrać w kooperacji razem z drugim graczem przechodząc kampanię, lub grając w specjalnych arenach dla dwóch graczy. Zasadniczo jednak, jest to dodatek, i podstawowym celem gry studia Housemarque jest zabawianie jednego gracza. Na końcu warto wspomnieć o walce z bosami. Mimo, że denerwuje czasem to, że jak zginiemy to musimy odtwarzać fragment od checkpointu i na nowo dochodzić do bossa, to walki są epickie a na pokonanie każdego musimy odkryć indywidualny sposób. Podsumowując gra robi bardzo dobre wrażenie. Oprawa gry, jak i sama zabawa jest na najwyższym poziomie. Może jest tutaj mnóstwo kalek z innych gier, ale w bardzo strawnej całości. Grę w cenie 800 MSP warto kupić, a w promocji koniecznie. Zobacz wersję trial! Lisek Grę możesz pobrać klikając tutaj |
| Poprawiony: piątek, 29 kwietnia 2011 09:11 |



