header
Nin2-Jump - recenzja PDF Drukuj Email
poniedziałek, 02 maja 2011 09:34

Zasadniczo oryginalnych gier platformowych nie brakuje. Ale każdy nowy pomysł zwraca na siebie uwagę. Nie inaczej jest w przypadku Nin2-Jump - gdzie akcję oglądamy z widowni, a nasz bohater jest poruszanym na patyczku Ninją...


Za stworzenie gry jest odpowiedzialne studio Cave, znane z produkcji w których na ekranie pojawia się milion pocisków przed którymi musimy zniknąć. Nin2-Jump jest produkcją zupełnie odmienną, chociaż i tutaj na ekranie robi się sporo zamieszania które ciężko ogarnąć czasem.


Zasadniczo fabularnie gra nie jest rozbudowana. Naszym zadaniem jest uratować księżniczkę, co nam się uda jak zbierzemy odpowiednią ilość zwojów oraz pozbędziemy się bosów.

To co nam się spodobało w grze to ten graficzny styl. Mało wyraźny, rozmyty. Oglądany na ekranie kina lub czegoś w tym rodzaju, i to do tego z widownią która pojawia się na ekranie. Intrygujący pomysł, do tego wypełniony po brzegi japońszczyzną, oraz zasadniczo zabawna scena śmierci bohatera robi Świetne wrażenie.

Gra wymaga przyzwyczajenia się, na początku sterowanie odrzuca, bo różni się od utartych schematów, ale po pewnym czasie można się do niego przyzwyczaić, a gra to naprawdę niezła platformówka.

Na końcu poziomów spotkamy bosów, których pokonanie nie jest łatwe, i wymaga innego podejścia do każdego z nich.

Warto też wspomnieć, że mimo, że gra kosztuje tylko 400 MSP to pieniądze te uzyskane do końca czerwca trafią do organizacji niosących pomoc ofiarom trzęsienia ziemie w Japonii.

W grze trochę denerwuje mechanika rozgrywki, poruszania się postacią. Tryb inny od standardu może się spodobać, ale mimo wszystko mógłby zostać lepiej przemyślany. Przez to gra na początku naprawdę odrzuca.

Zasadniczo linia fabularna jest banalna, ale można by rzec, że aż przesadnie.

Reasumując. - Gra nie jest dla wszystkich. Z czystym sumieniem nie mogę jej polecić każdemu. Wypróbuj wersję trial, a jak się spodoba - to wydatek 400 MSP będzie uzasadniony.

Lisek

Grę możesz pobrać klikając tutaj


Poprawiony: poniedziałek, 02 maja 2011 09:39
 

Niestety nie masz wystarczających uprawnień do komentowania. Jeśli nie masz zarejestrowanego konta zrób to teraz