| Need For Speed Most Wanted |
|
|
|
| środa, 02 lutego 2011 22:32 |
![]() Games on Demand ostatnio solidnie rośnie w siłę. Wśród gier z serii Need For Speed pojawił się „Most Wanted” – czy warto zwrócić na niego uwagę?
Po raz pierwszy gracze mogli usiąść za kierownicami super samochodów w grze z serii Need for Speed w roku 1994. Gra okazała się na tyle dużym sukcesem, że wydano szereg kontynuacji z których wszystkie miały jedną cechę – samochody, którymi się ścigaliśmy były fabryczne, bez możliwości jakiegokolwiek tuningu. Zmianę przyniósł rok 2003, kiedy to został wydany NFS: Underground, rzucający graczy w świat nocnych nielegalnych wyścigów w terenie zabudowanym. Gra – mimo że całkowicie inna od swoich poprzedników – spotkała się z ciepłym przyjęciem. Gracze dostali możliwość tuningowania samochodów – mechanicznie i optycznie. Następnie powstał NFS: Underground 2 (utrzymany w podobnej konwencji, ale z dodanym trybem swobodnej jazdy w mieście), a potem NFS: Most Wanted, w którym zebrano wszystko to, co dobre w Undergroundach, ale także dodano elementy które się w nich nie pojawiały (lub pojawiły się w częściach wcześniejszych). Historia w grach typu NFS: Most Wanted zasadniczo nie ma znaczenia, bo i tak chodzi tylko o to aby wygrywać kolejne wyścigi. Gwoli ścisłości: jest bohater (a jakże – gracz!), którego oczami oglądamy postępującą fabułę (w przerywnikach występują prawdziwi aktorzy na generowanym komputerowo tle), jest przeciwnik (niejaki Razor) i są sportowe samochody. W największym skrócie chodzi o to, że w wyścigu niezupełnie zgodnym z zasadami fair play Razor wygrywa samochód głównego bohatera. Zadaniem gracza jest go odzyskać tym razem fair play – wygrać go w wyścigu. Jednak zanim dostąpimy zaszczytu ścigania się z bossem, musimy pokonać wszystkich rajdowców umieszczonych na tzw. Black List – a więc rankingu 15 najlepszych i najbardziej poszukiwanych przez policję kierowców (tak, Razor jest pierwszy). Do dyspozycji mamy otwarty świat, na mapie którego zaznaczono wyścigi które trzeba ukończyć aby móc się ścigać z kolejnym pionkiem na liście. Oprócz tego musimy się okazać godni przez zalezienie za skórę miejscowej policji. To pierwsza nowość względem obu części Undergroundów (ale pościgi były dostępne wcześniej, np. Hot Pursuit). Aby móc awansować na Black Liście musimy mieć też na koncie określone wykroczenia. Samochodów do wyboru jest wystarczająco dużo, aby fani motoryzacji byli zadowoleni. Ale zapomnijcie o jakimkolwiek realizmie. Ma być szybko, arcadowo i tuningowo (fani podświetlania samochodów będą zawiedzeni – nie umożliwiono takiej opcji, co w sumie jest uzasadnione bo cała gra toczy się za dnia). Dlatego też nie ma uszkodzeń (nie licząc zadrapań lakieru), a uderzenie w słup z maksymalną prędkością kończy się chwilowym zatrzymaniem pojazdu. Wyścigów do dyspozycji mamy cały szereg – jest circuit (jazda na okrążenia), sprint (wyścig z punktu A do punktu B), drag oraz nowość – tollbooth. Polega on na tym, że trasa jest podzielona na odcinki, a na końcu każdego z nich stoi budka, w której zwykle dokonuje się opłat za wjazd na daną drogę. Zadaniem jest dotarcie do kolejnej budki przed upływem czasu. Graficznie można śmiało powiedzieć, że jest bardzo dobrze - mimo że od wydania MW upłynęło już sześć (6!) lat. Fakt, modele samochodów są trochę bardziej szczegółowe w obecnych produkcjach, ale naprawdę Most Wanted nie ma się czego wstydzić. Miasto niby nie jest zbyt szczegółowe, ale prędkości przy jakich się po nim poruszamy raczej zacierają tę niedogodność. Należy też dodać, że jest naprawdę ogromne i trzeba spędzić sporo czasu zanim nawet mniej więcej opanuje się rozłożenie ulic. Za to animacja jest naprawdę płynna i rzadko kiedy zdarza się, że coś chrupnie (zwykle dzieje się to jak zaczynamy palić gumę). Muzycznie jest w porządku, ale trzeba się przygotować na mocne uderzenie rapem i rockiem. Kwestia gustu, mi niektóre kawałki naprawdę przypadły do gustu. Dostępny jest również tryb online, w którym nawet dziś można znaleźć ludzi grających w MW. Co prawda czasem ciężko na kogokolwiek trafić, ale fakt faktem – zdarza się, że się poszczęści. Znajdujemy grę, wybieramy samochód (tak, te zdobyte w trybie kariery też biorą udział) i ruszamy na wyścig. Ot cała filozofia. Podsumowując muszę powiedzieć, że Most Wanted to moja ulubiona część ze wszystkich gier NFS. Zsyntezowano w niej wszystko to co było siłą Undergroundów (tuning, nielegalne wyścigi), dodano pościgi policyjne, a wszystko okraszono bardzo dobrą grafiką i adekwatną do klimatu wyścigów ulicznych muzyką. Zdecydowanie jest to pozycja godna polecenia, zwłaszcza że aby uzyskać komplet achievementów wystarczy – ni mniej, ni więcej – ukończyć grę. Fanom wyścigów na pewno przypadnie do gustu, więc jeśli ktoś jeszcze jej nie ograł to warto nadrobić zaległości.
MrLaserowy Grę możesz kupić klikając tutaj
|
| Poprawiony: środa, 02 lutego 2011 22:39 |




Komentarze
Polecam.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.