header
Ms. Splosion Man - recenzja PDF Drukuj Email
niedziela, 17 lipca 2011 20:14


Splosion Man to gra która ugruntowała na rynku Xbox Live pozycję Studia Twisted Pixel. Twórcy zaprezentowali w niej ciekawą rozgrywkę ociekającą dobrym humorem. Gra stała się przebojem - można się było wiec domyślić, że powstanie kontynuacja. No i doczekaliśmy się premiery gry Ms. Splosion Man - w której naszego bohatera zastąpiła...dama...


Wszystko zaczyna się od pojmania Splosion Man'a. Bohater poprzedniej części gry w końcu dostaje upragnione ciasto. Szkoda, że jest to element sprytnie zaplanowanej pułapki. Naukowcy w końcu powstrzymali Splosion Man'a. Podczas hucznego Świętowania tego wydarzenia jednak przez przypadek tworzą jeszcze gorszą postać. Damską wersję Splosion Man'a. Ms. Splosion Man jest nie należy do dam. Lubi sobie splodować w pobliżu innych naukowców, potańczyć czy pośpiewać fragmenty znanych piosenek.

Wszystko za co pokochaliśmy Splosion Man'a tutaj wraca ze zdwojoną siłą. Nasza bohaterka podobnie sploduje jak jej poprzednik i podobnie jak on może to zrobić tylko trzy raz. Co ważne, jak na grę od Twisted Pixel możemy być spokojni o odpowiednią ilość dobrego humoru. Nasza bohaterka rusza się zabawnie, przy okazji tańczy sobie lub podśpiewuje fragmenty utworów nawiązujące do znanych utworów grup takich jak Spice Girls, i innych typowo damskich grup muzycznych. Zamiast szukać ciast jak Splosion Man, nasza bohaterka skupia się na pięknych... damskich... bucikach...

Technicznie gra jest ładniejsza niż poprzednia, różnica jest zauważalna, ale nie kładzie na kolana. Gra jest dość trudna, co powinno ucieszyć weteranów pierwszej gry z serii. W grze dostajemy tryb kooperacji, w którym możemy zagrać w aż 50 dodatkowych poziomów przygotowanych specjalnie dla gry w kooperacji. Jeśli nie mamy partnera możemy je zaliczyć w ciekawym trybie umożliwiającym sterowanie dwiema bohaterkami przy pomocy jednego pada - to zadanie jest naprawdę trudne. Jednak daje sporo satysfakcji kiedy sobie poradzimy już w problemem.

W grze pojawia się mnóstwo nowych elementów. Poziomy są bardziej rozbudowane - w końcu wydostajemy się poza laboratorium naukowe. Podczas zabawy będziemy mogli wskakiwać na poruszające się pojazdy chyba żywcem wyrwane z serialu animowanego o rodzinie Jetsonów. Będziemy ślizgać się po poręczach czy trafimy do armat z których będziemy musieli się wystrzelić w odpowiednim momencie.

W grze pojawia się mapa poziomów która też pokaże nam co jest do odkrycia na konkretnym poziomie gry. Mogą to być m.in. ukryte poziomy do których dostęp uzyskamy odnajdując specjalne drzwi na poprzednim poziomie jaki ograliśmy.

Do dyspozycji dostajemy 50 poziomów do zabawy samemu i drugie tyle do zabawy w dwie osoby.

Możemy też zmierzyć się z duchem gry swoich znajomych, i pobić ich czas.

Reasumując - Ms. Splosion Man to bardzo udany sequel poprzedniej gry. Twórcy doszlifowali najlepsze elementy z poprzedniej gry dodając sporo nowych możliwości, a wszystko w odrobinę feministycznym stylu. Jak każda gra studia Twisted Pixel ilość humoru w grze powoduje, że na naszej twarzy podczas zabawy powstaje banan od ucha do ucha. Ms. Splosion Man to czysta zabawa w najlepszej formie. Gra ma oczywiście różne wady i błędy, ale nie mają najmniejszego znaczenia.

Szybko pokochamy Ms. Splosion Man.

Czasem wkurza, bo bywa trudna i frustrująca, ale daje mnóstwo zabawy i jest warta swojej ceny.

Gra jest dostępna od 13 lipca na Xbox Live Arcade w cenie 800 MSP i jest absolutnie ich warta!

Polecam

Lisek

Grę możesz pobrać klikając tutaj

 


Poprawiony: niedziela, 17 lipca 2011 20:48
 

Niestety nie masz wystarczających uprawnień do komentowania. Jeśli nie masz zarejestrowanego konta zrób to teraz