header
Mass Effect PDF Drukuj Email
wtorek, 30 listopada 2010 21:04


W usłudze Games on Demand dostępnej przez Polski Xbox Live mamy możliwość kupienia pełnych wersji gier. Prezentujemy więc jeden z największych hitów na Xbox’a:

Mass Effect.

Jest to pierwsza gra wydana przez BioWare ukazująca nam uniwersum Mass Effect. Oryginalnie została wydana w 2007 roku. Wcielamy się w niej w komandora Sheparda - postać którą w znacznym stopniu możemy sami wykreować. W dużej mierze mamy wpływ na jego wygląd, a także płeć. Co ważne – mamy też wpływ na jego charakter – możemy wybrać kim był wcześniej oraz jakie umiejętności bojowe sobą reprezentuje.

Podczas rozgrywki będziemy kreować dalej jego losy, tworząc z niego prawdziwego badass’a  którego ludzie się boją , lub kreując go na postać będącą wzorem cnót bohaterskich którą każdy będzie szanować.

Bardzo cieszy przygotowanie oprawy w grze, w której stworzona samodzielnie postać, w zależności od tego jaki nadaliśmy jej wygląd, czy w co jest aktualnie ubrana, będzie wyglądać tak w każdym przerywniku filmowym. W tej grze wszystko generowane jest na żywo przez silnik gry, i robi to niesamowite wrażenie.

Ludzkość odkryła na Marsie szczątki technologii nie istniejącej już cywilizacji Protean, w tym przekaźniki Masy, które pozwalają podróżować w kosmosie na duże odległości, co spowodowało bardzo szybki rozwój technologiczny, i wprowadziło ludzkość do międzygalaktycznej wspólnoty inteligentnych ras.  Grę rozpoczynamy na pokładzie statku Normandia, którym lądujemy na planecie Eden Prime – gdzie odnaleziono nadajnik – Proteański – naszym zadaniem będzie go zabrać do Cytadeli – miejsca zgromadzenia galaktycznych cywilizacji. W misji pomaga nam Nihlus – jeden z Widm – obrońców galaktyki w których szeregi wchodzą członkowie wielu cywilizacji, a którego zadaniem jest ocenić Sheparda, bo to właśnie nas rekomendowano na reprezentanta Przymierza – ludzi na Widmo, ze względu na nasze doświadczenie weterana wojennego.

Wszystko się komplikuje, kiedy dociera do nas sygnał alarmowy z planety – wiemy już że łatwo nie będzie.  A gdy Nihlus zginie z ręki zdrajcy – zaczyna się nasza misja…

Tak wyruszamy w nasza przygodę z komandorem Shepardem oraz załogą statku Normandia. Jako jedno z Widm musimy wyjaśnić co się stało i znaleźć dowody obciążające zdrajcę – jednego z Widm – Turianina Saren’a, który rozpoczął krwawą krucjatę przeciwko ludziom, a to dopiero początek tej historii bo przyjdzie nam walczyć z wrogiem dużo bardziej wymagającym. Z wysłannikiem wymarłej cywilizacji Żniwiarzy. Więcej nie zdradzamy – musisz to przeżyć samemu.

Spotkamy podczas naszej misji wiele różnych ras które ze sobą walczą, lub zawierają przymierza. A także postaci, które mają swoje charaktery, z niektórymi możemy nawet się bardziej zaprzyjaźnić co skończy się romansem. Innych musimy zawsze trzymać na dystans.

Gra to RPG z elementami gry akcji. Sheparda oglądamy z perspektywy trzeciej osoby. Strzelamy jak w rasowej strzelance wykorzystując cover system – czyli chowanie się za elementami które znajdziemy w lokacji w której przyjdzie nam walczyć.

Do walki poza bronią konwencjonalną (pistoletami, karabinami szturmowymi, snajperskimi czy strzelbami lub granatami) mamy też możliwości użycia mocy biotycznych, a sposób ich użycia w dużej mierze zależy od tego kim jest stworzony przez nas Shepard. Może być żołnierzem, twardzielem noszącym ciężką broń i pancerze, inżynierem który potrafi zarządzać polem walki tak aby przeciągnąć zwycięstwo na swoją stronę, czy leczyć przyjaciół. Możemy być biotykiem, osobą posiadającą możliwość wpływu na otaczający nas świat przy pomocy fal mózgowych, możemy być też jedną z postaci zawierających cechy innych.

Podczas walki możemy też wydawać polecenia naszym towarzyszom, co czasem pozwoli nam odpowiednio rozplanować akcję i wygrać bitwę bez ponoszenia większych strat.

Cały czas rozwijamy zdolności postaci, wybieramy sami jak ma się rozwijać nasz bohater, na co przeznaczać zdobyte punkty doświadczenia.

Przez wiele czasu prowadzimy sami fabułę, rozmawiając z napotkanymi postaciami, kierując znacznik na temat w którym ma podążyć rozmowa – nie wskazujemy konkretnie jakie zdanie wypowie nasz bohater.

Misje wymagające eksploracji terenu planety odbywamy w pojeździe Mako – zrzucanym z ładowni Normandii uzbrojonym pojeździe bojowym, który skutecznie eliminuje większych przeciwników, a także pomaga przemierzać trudny teren dzięki silnikom rakietowym i stanowi dobrą metodę ucieczki kiedy na polu bitwy zrobi się zbyt gorąco.

Gra Mass Effect stała się jedną z najważniejszych jeśli wręcz nie najważniejszą gra na konsolę Xbox 360. Wiele osób zarzucało jej w dużej mierze kopiowanie z innych utworów gatunku Science Fiction, - cywilizacje czy zgromadzenia  i rady rodem ze Star Treka, świat czerpiący klimat z komiksów z lat 80tych.  Czy sama gra która była oparta w dużej mierze na systemie gry z StarWars: Knights of The Old Republic.

Gra miała też błędy. Niektóre były uciążliwe, jak długie doczytywanie danych podczas jazdy windą, czy skacząca często grafika, a inne to wręcz takie które skutecznie uniemożliwiały grę jak momenty w których wjedziemy pojazdem Mako w miejsce z którego nie uda nam się już wyjechać, i musimy wrócić na pokład Normandii, lub wczytać poprzedni zapis gry.

Mass Effect jednak się obronił. Głównie fabułą pełną nagłych zwrotów akcji, która wciąga jak mało która dostępna w grach. W tej grze naprawdę stajemy się komandorem Shepardem. Poboczne misje są tylko zapchajdziurami w ratowaniu galaktyki przed inwazją Żniwiarzy. Gra wciąga bo bawi się naszymi emocjami. Mamy to zdradę, miłość, poświęcenie, śmierć przyjaciół. Pozycja jest przez to skierowana do dorosłych graczy którzy docenią skomplikowanie fabuły.

A zatem nie polecamy jej dla dzieci. Pomijając już kwestie tego, że jest oceniona jako gra dla graczy dorosłych, czy można w niej znaleźć elementy stosunków damsko męskich (spokojnie, jest bardzo dyskretnie) – jednak stopień skomplikowania fabuły jest dosyć wysoki, i nie koniecznie odpowiedni dla zbyt młodych graczy.

Gra przykuje twoją uwagę na bardzo wiele godzin, a fabuła to prawdziwa przejażdżka rollercoasterem po naszych emocjach, która nie pozwoli Ci się oderwać.

Piękna i ciekawa grafika okraszona genialną muzyką są dodatkowym smaczkiem do tego wyjątkowo atrakcyjnego już tytułu.

To jedna z niewielu gier które gdy tylko skończysz – rozpoczniesz od nowa.

Cena za grę w usłudze Games On Demand to 69zł. Dokładnie tyle samo ile ta gra kosztuje detalicznie w sklepach. Czy więc warto kupić ją w elektronicznej dystrybucji?

Musisz sobie samemu odpowiedzieć na to pytanie. Prawda jest taka, że tej gry i tak nie sprzedasz już potem – takich tytułów się po prostu nie sprzedaje, wiec jej zakup w ten sposób ma sens żeby nie zajmować nam półki kolejną płytą.

Powodzenia komandorze / Pani komandor ; )

 

Lisek

Grę możesz pobrać klikając tutaj


Poprawiony: niedziela, 26 czerwca 2011 10:11
 

Niestety nie masz wystarczających uprawnień do komentowania. Jeśli nie masz zarejestrowanego konta zrób to teraz