| Hole In The Wall - recenzja |
|
|
|
| czwartek, 01 września 2011 17:21 |
|
Hole In The Wall. To było to co od początku zdawało mi się być ciekawym pomysłem na wykorzystanie Kinecta. Chodzi o trafianie w otwory wycięte ze styropianu. Przynajmniej o to chodziło w popularnym japońskim teleturnieju który trafił również do Polski. Czy ten ciekawy pomysł został odpowiednio ubrany w kod i grafikę?
There are no images in the gallery. W zasadzie gra jest prosta jak sam teleturniej. Musimy się ustawić tak aby trafić w pola wirtualnej planszy zanim ta zepchnie nas, a w zasadzie naszego awatara do wody. Ustawiając się w polu musimy zapełnić jak największą jego część, aby przejść dalej, oczywiście nie możemy z niego wyjść bo zostaniemy zepchnięci. Do dyspozycji mamy dwa tryby - survival i kampanię. Survival to losowanie różnych plansz aż zostaniemy zepchnięci. Kampania daje nam kolejno ustawione z góry plansze które musimy przejść poprzez kolejne etapy aż wygramy teleturniej. Pomysł mógłby świetnie nadać się na imprezy kiedy to dwóch graczy może bawić się razem przy pomocy Kinecta. Niestety tutaj się nie pobawimy. Tak na prawdę ta gra to marne wykonanie całkiem ciekawego pomysłu. Zacznę od tego co jest najmniej w sumie ważne. Grafika w grze to nudny koszmarek z naszymi Xboxowymi awatarami w roli głównej. Nudaaaa. Dźwięki pochodzą z teleturnieju, wiec to może cieszyć, ale szybko się nudzą. Przede wszystkim największa wada gry to totalna nuda. Bardzo drażni to, że jak nie przejdziemy etapu, to powtarzamy cały etap. Ciągle w grze wpadamy na te same plansze w której już graliśmy. Do tego gra niezbyt dobrze wykorzystuje współpracę z sensorem ruchu, co się szybko objawia przy próbie gry w dwie osoby. Gra wymaga mnóstwo miejsca przed sensorem ruchu. Sam w kawalerce mam go mało, ale starczało miejsca na inne tytuły zawsze. To pierwsza gra w którą nie mogłem zrobić kilku pozycji, bo zwyczajnie brakowało mi miejsca w domu. Jako, że inne gry sobie z tym dawały radę - duży minus. Gra nie jest łatwa. Jest trudna ale nie stanowi wyzwania, a raczej jedynie irytuje gracza. Reasumując tą krótką recenzję. Grę odpuść. To naprawdę słaba propozycja, a na imprezie dużo lepiej sprawdzi się wydane niedawno Fruit Ninja. Lisek Grę możesz pobrać klikając tutaj
|
| Poprawiony: czwartek, 01 września 2011 17:24 |



