header
Happy Action Theater - recenzja PDF Drukuj Email
środa, 08 lutego 2012 21:55

Czasem rynek gier ma dla nas niespodziankę. Dla mnie taka właśnie niespodzianka okazała się gra Happy Action Theater ze znanego studia Double Fine Tima Schafera. Studio zasłynęło już doskonałymi grami Arcade. Czy teraz mogło być inaczej?


 

Gra okazała się dużym wyzwaniem. Szczególnie do recenzowania. Wynika to z głownie z tego, ze jestem osobnikiem oddalony o kupę lat od odbiorcy, dla jakiego powstała ta gra. Bo nie oszukujmy się - to jest absolutnie gra dla dzieci.

Będziemy mogli wiec bawić się na ekranie telewizora... Wchodząc do niego. Gra przy pomocy kontrolera ruchowego Kinect filmuje nasz pokój. Potem na ekranie dokłada do niego różne elementy. I tak nasz pokój zostanie zasypany balonami. Zalany lawa a nawet zamieni się w duże akwarium. Z obiektami, które znajdziemy na ekranie kontakt mamy przez ruch i zabawę. Technicznie tutaj nie ma żadnego graficznego wypasu. Bo w większości oglądamy tylko nasz pokój z oka kamerki Kinecta, która jak wiemy jest bardzo niskiej, jakości. Program jednak sprytnie zauważy nasze meble umiejętnie oblewając je lawa lub innymi obiektami z gry. W akwarium duże wrażenie zrobiła na mnie scena, w której jak złapiemy się haczyka wędkarza zostaniemy wyciągnięci z ekranu a gra pokaże to, co jest za nami - sprytny program musiał w wolnej chwili zrobić zapis obrazu za mną. Aby udało się mnie wymazać. Sam Kinect tutaj tez sprawdza się nieźle i nie widać prawie żadnego opóźnienia, i na ekranie oglądamy siebie bez opóźnień - da się? Da się!

Sama gra nie jest w zasadzie sensownie określona. Nie ma tutaj specjalnych zasad i wymogów. Chodzi tu raczej o wolna i nieskrepowana zabawę najmłodszych członków rodziny. Zabawa taka jak na placu zabaw czy w supermarketowych pomieszczeniach z kulkami. Czy jednak ta zabawa jest rzeczywiście fajna? Takiego starego konia jak ja zdecydowanie szybko znudziła, ale wypożyczony na testy bratanek był zachwycony. Denerowało go, że po 2 minutach gra się sama zmienia w następną, ale na szczęście przy pomocy bumperów na padzie szybko ustawiliśmy w co chcemy grać. Po chwili gra zaczęła nam się podobać, gdyż powoli odkrywaliśmy, że jednak są tam fajne elementy do zabawy, szczególnie we dwie osoby. Oczywiście znajdziemy też zadania w których trzeba grać – jak chociażby udający Space Invaders albo Arkanoida poziom w którym musimy ruszać się tak, aby sterować odpowiednio obiektami na ekranie i eliminować przeszkody.
Takich scen w których przyjdzie nam brać udział w grze jest aż 19 i robią one naprawdę dobre wrażenie. Mnie co prawda szybko nudziła większość, ale dziecko bawiło się nieźle. Myślę, że to gra stworzona specjalnie dla dzieci które szybko się nudzą i zajmują się czymś innym. Pobawi się chwilkę przy konsoli, potem wróci do jazdy po dywanie samochodem, by potem wrócić do zabawy w strącanie samolotów i rzucanie śnieżkami na ekranie telewizora.

Technicznie bardzo dobre wrażenie zrobiła na mnie obsługa Kinecta. Może gra nie jest wysokobudżetową produkcją, ale programiści musieli sporo czasu poświęcić na obsługę Kinect’a, gdyż naprawdę trudno na nią narzekać w tej produkcji.

Warto pokazać grę dzieciom lub młodszemu rodzeństwu.

Lisek


Grę możesz pobrać klikając tutaj


Poprawiony: środa, 08 lutego 2012 22:00
 

Niestety nie masz wystarczających uprawnień do komentowania. Jeśli nie masz zarejestrowanego konta zrób to teraz