| Halo 3 |
|
|
|
| wtorek, 30 listopada 2010 20:51 |
![]() Halo to jedna z najpopularniejszych obecnie serii gier. W sumie całkiem niepozorne studio, nie mające żadnych spektakularnych przebojów jedną grą zaskarbiło sobie serca milionów graczy. Jak prezentuje się trzecia część przygód Master Chief’a ? Możemy to sprawdzić w każdej chwili bez wychodzenia z domu, gdyż gra jest dostępna przez Xbox Live w Games On Demand.
Studio Bungie, odpowiedzialne za serię Halo długo kazało czekać na trzecią odsłonę swojego przeboju. Nie ma się co dziwić, że spory apetyt na ten tytuł szybko do sklepów przyciągnął miliony graczy, czekających od trzech lat na dalsze przygody Master Chief’a. Grze towarzyszyła bardzo potężna kampanią marketingowa. Jednym z najważniejszych elementów w tej grze to oczywiście tryb Multiplayer, zacznijmy jednak od kampanii dla pojedynczego gracza. Fabuła „trójki” rozpoczyna się w momencie, w którym zakończyła się ta z dwójki. Dlatego osoby które nie grały w poprzednią część, mogą czuć się nieco dziwnie, ale to minie po pewnym czasie. Master Chief powraca na Ziemie, praktycznie opanowaną przez siły Przymierza, w którym ziemskie oddziały starają się odeprzeć wroga. Nasze przybycie okazuje się dobrą motywacją dla żołnierzy, podnosząc trochę morale i nadzieję na zwycięstwo. Tym bardziej, że wraz z nami pojawia się dodatkowy sprzymierzeniec w postaci Arbitra. W takim składzie ruszamy rozprawić się z wrogiem przez dziewięć rozdziałów kampanii dla pojedynczego gracza. Uzbrojenie nasze nieznacznie się zmieniło w stosunku do poprzedniej części gry, dostaliśmy dodatkowo Spartan laser – potężny chociaż powolny, oraz miecz energetyczny którego używa Arbiter. Dobra niestety tylko w bezpośrednich starciach, ale za to bardzo skuteczna. Otrzymujemy również Młot Grawitacyjny, sprawnie radzący sobie także z eliminacja pojazdów. Możemy również zabrać ze sobą działko stacjonarne wyrywając je z podstawy, i wyrzucając gdy skończy się nam amunicja. Pojazdy w grze którymi przyjdzie nam kierować to Warthogi, Skorpiony skutecznie eliminujące umocnienia wroga, czy Brute Choppery podobne do motocykli pojazdy w ogromnymi kołami z przodu, czy Hornety – będące połączeniem lotni ze śmigłowcem. Do obrony mamy m.in. balonową tarczę energetyczna która wystarczy rzucić na podłogę, aby otoczyła nas polem siłowym, wieżyczkę strzelniczą, i kilka rodzajów granatów. AI przeciwników w tej produkcji stoi na bardzo wysokim poziomie, tak rzadki, w wydawanych często produkcjach. Jasne, że można się do czegoś przyczepić, ale po co ;) Wrogowie potrafią szukać kryjówek czy osłaniają się tarczami. Gorzej jest z inteligencja naszych sprzymierzeńców, którzy lubią wejść nam na linię ognia, czy prowadzą pojazdy w sposób totalnie nieskoordynowany. W grze walczymy z siłami Przymierza, oraz pod naszymi nogami pojawiają się zabawne Grunts’y. Śmieszne krasnoludki gdy zaczną obrywać rozbiegają się w panice krzyczać, że już po nich. Im dalej zabrniemy tym wrogowie będą co raz bardziej wymagający, zaczniemy wpadać na wojska zainfekowane przez Flooda, wielkie pająki łażące po ścianach to tylko początek menażerii jaką funduje nasz wróg. W dodatku niektórzy z wrogów potrafią zmartwychwstawać jeśli do ich zwłok dopuścimy małe stworki ożywiające jednostki wroga. Grafika w grze prezentuje bardzo wysoki poziom, może nie najwyższy, bo można się przyczepić do wielu aspektów. Mnie osobiście denerwuje czasem istna orgia kolorów środowiska, do których jak dołącza Grunts’y to robi się już prawdziwa komiksowa oprawa. Modele postaci są bardzo pieczołowicie skonstruowane, trochę niedosyt pozostawiają eksplozje silące się na efektowność. Ścieżka dźwiękowa w grze jest prawdziwym majstersztykiem. Orkiestrowego grania, które towarzyszy idealnie dobranym wydarzeniom na ekranie, można by słuchać jak dobrego klasyka. Tutaj świetnie sprawdza się zestaw kina domowego podłączony do konsoli. Halo to jak zawsze – wspaniały tryb Multiplayer w którym możemy w trybie Forge tworzyć własne poziomy, czy tryb współpracy w którym wraz z przyjacielem możemy kierować postacia Master Chief’a oraz Arbitra. Natomiast standardowe tryby gry Multiplayer tutaj oczywiście również się znajdują, i to one stanowią podstawę rozgrywki. Do dyspozycji mamy 11 map na których możemy rozbijac się w trybie rozgrywki rankingowej. Reasumując. Halo 3 to gra dobra, do ideału jej jednak sporo brakuje. Dla jednych są to godne poprzedniczek przygody naszego bohatera, dla innych to pstrokata strzelanka w której walimy do krasnoludków. Tryb single player jest krótki i nie daje poczucia niepewności znanego z poprzedniczek. Na łatwym poziomie trudności nawet nie warto uruchamiać tej gry, bo można ją skończyć w 4-5h. Jednak moc Halo jak w przypadku poprzedniczek pokazuje dopiero w trybie wieloosobowym, więc jeśli lubisz takie gry to popularności tytułu na konsoli Xbox 360 zapewni duże pole do popisu, bo na Xbox Live jest mnóstwo graczy z którymi można się zmierzyć. Czy warto grę kupić przez Games on Demand… Na allegro nowa: 48zł. Przez Xbox Live : 99,99zł. Odpowiedź więc nasuwa się sama. Lisek Grę możesz zakupić klikając tutaj |
| Poprawiony: wtorek, 30 listopada 2010 21:24 |




Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.