| Galaga Legions DX - recenzja |
|
|
|
| poniedziałek, 11 lipca 2011 21:42 |
![]() Galaga Legions to odświeżenie pomysłu z przed 30 lat. Galaga którą znamy z czasów młodości wraca w odświeżonej wersji, podobnie jak Pac Man DX - teraz Galaga. Jak zmieniła się przez te lata?
Zasadniczo nie spodziewajmy się dużych zmian w zasadzie gry. Wszystko polega jak przed laty na eliminacji nadlatujących kolejnych fal kosmitów. Wszystko dzieje się dosyć szybko, szybciej niż w oryginalnej grze, a do tego ciągle cyka zegar, z którym przychodzi nam się mierzyć, jeśli zależy nam na sensownym rezultacie na tablicy wyników. Graficznie gra prezentuje podobny poziom do ostatnio odświeżanych gier z serii DX. Robi wrażenie, i gra się bardzo przyjemnie, bo co by nie powiedzieć, feeria barw cieszy oko i sprawia przyjemność. Niestety gra ma też pewną wadę. Zasadniczo, jeśli spodoba Ci się wersja trial, to niczego ciekawego nowego nie spotkasz już w wersji pełnej, jeśli zdecydujesz się na jej zakup. Zasadniczo wszystko wygląda bardzo podobnie, kolejne poziomy są podobne, a zmieniają się tylko schematy ustawienia kosmitów nadlatujących do których przyjdzie nam strzelać. W grze pojawia się sporo elementów wymagających obrania pewnej strategii rozgrywki. Pojawiają się np. leaderzy którzy niszczą mnóstwo przeciwników gdy sami zginą, warto wiec skupić się na nich czasem. Reasumując - gra po Pac-Man'ie rozczarowuje. Dodatki strategiczne, czy możliwość łapania dużych wrogich robali aby walczyły po naszej stronie, nie są tak dużymi i ważnymi elementami odróżniającymi wersję DX od oryginalnej. Ciągle podobne lokacje, powodują, że szybko nam się nudzi. Po kilku rundkach grę możemy spokojnie odstawić, a takie gry powinny uzależniać jak najlepszy narkotyk. Ograj wersję trial - sprawdź, czy powtarzanie tej samej zabawy w kółko będzie Cię satysfakcjonować. Gra nie jest zła, ale też trudno ją polecić z czystym sumieniem - szczególnie osobom które z nostalgią patrzą na takie gry. Lisek Grę możesz pobrać klikając tutaj
|
| Poprawiony: poniedziałek, 11 lipca 2011 21:45 |



