header
Dead Space PDF Drukuj Email
wtorek, 01 marca 2011 19:18


Dead Space to jedna z najciekawszych produkcji ostatnich lat. Gra gdy się ukazała nie stała się spektakularnym sukcesem, ale z czasem zdobyła rzeszę fanów. Możemy ją też kupić przez Xbox Live, więc przyjrzyjmy się jej z bliska.


Od razu zacznę od tego - jeśli jesteś rodzicem i rozważasz zakup tej gry dla swojej pociechy - zakończ czytanie tutaj i przeskocz do czegoś innego. Ta gra absolutnie nie jest dla dzieci, i mimo, że jest bardzo dobra, to zdecydowanie lepiej z niej zrezygnować na rzecz dzieciaka.

To tak było tylko dla ścisłości ;)

Dead Space to powiew świeżości od lat w skostniałych głowach producentów z EA. Od lat byliśmy atakowani przez nich kolejnymi Need For Speedami (i zwykle co raz słabszymi), Simsami i innymi - kolejnymi częściami tytułów, które sprzedają się same, nawet jak nie ma w nich niczego nowego i interesującego.

Dead Space był wręcz dziwny w momencie wydawania, no bo jak to  Dead Space? A nie Need For Speed Dead Space 14?

Złośliwości jednak już wylałem, to zajmę się grą. Przygotowało ją studio Visceral Games i zrobiło to wyjątkowo dobrze. Ta gra naprawdę wciąga, jest bardzo ładna i robi wrażenie. Tekstury, a przede wszystkim modele wszystkich postacie są wysokiej jakości, dynamiczna gra świateł zapewnia niezwykły klimat. A ten buduje też wyjątkowo dobrze dobrana i stworzona ścieżka dźwiękowa.

Gra jest horrorem, czy tam jak można nazwać survival horrorem. Atmosfera w grze jest gęsta, jesteśmy szczuci na każdym kroku bojąc się każdego dziwnego dźwięku, a tych w grze jest sporo... wentylacja, nasze potknięcia o coś powodują atak dźwięków potęgujących uczucie zagrożenia.

W grze kierujemy Isaac'iem Clarkiem. To inżynier, który wszedł na pokład dryfującego statku kosmicznego - prywatnie w poszukiwaniu bliskiej osoby która była na pokładzie, a oficjalnie - bo takie dostał zadanie :P . Tam spotka go jednak tylko śmierć. Na pokładzie imprezę rozkręciły sobie chodzące trupy pracowników załogi. Koszmarnie zmutowane kreatury mają wyjątkową chęć zabić wszystko co jeszcze jest żywe. Skąd pochodzi infekcja? Czy ma to związek z dziwnym artefaktem który znajduje się na pokładzie USS Ishimura? Tego wszystkiego dowiesz się z fantastycznie przygotowanej fabuły w grze - dlatego celowo daruje sobie dalsze drążenie tego tematu :)

Nasz bohater to inżynier, nie jest to więc typ Rambo, a raczej bliżej mu do Boba Budowniczego. Co prawda to prawdziwy twardziel, ale jego bronią nie będą giwery 2 razy cięższe od niego, a narzędzie które znajdzie na pokładzie. Piły, spawarki, miotacze ognia... po prostu, to co każdy Kowalski ma na pokładzie swojego pojazdu transgalaktycznego , lub przynajmniej w jego garażu za domem.

Jednak owe narzędzia fantastycznie sobie dają radę z przeciwnikami. Każdy ma dwa tryby strzału, standardowy oraz alternatywny (np. rozkręconą piłę możemy wystrzelić w pionie lub poziomie - tak łatwiej pozbawić kończyn przeciwników)

Do naszej dyspozycji zostaje też oddany moduł Stazy - specjalna możliwość spowalniania pracy konkretnych urządzeń, elementów, lub przeciwników.

Isaac także wybiera się w miejsca otwartej przestrzeni kosmicznej - elementy statku które musimy pokonać zewnętrzną jego stroną, lub hangary w których nie działa grawitacja. W tych miejscach możemy skakać w różne miejsca jak ściany i sufity i traktować je jak podłogę.

A gęsty klimat w grze skutecznie dopełniają potwory które spotkamy. Wyskakują z dziur, czasem nas otoczą, są najróżniejsze, od Slasherów które atakują wszystko co im wejdzie w hmm... szpony??, bardziej sprytnych i inteligentniejszych Łowców, czy koszmarnie zmutowane dzieci atakujące nas z zaskoczenia większymi grupami.

Eliminacja przeciwników mimo, że jest brutalna, krwawa, i wręcz czasem obrzydliwa, to daje niezwykłą satysfakcję, i nie raz gdy wyrwiemy się ze szponów śmierci będziemy oddychać ciężko jak po prawdziwej walce.

Przeciwnicy nie są głupi, poziom sztucznej inteligencji jaką zapewnili im twórcy czasem skutecznie doprowadzi nas do szału, bo czego nie wymyślimy, i tak damy się podejść.

Necromorphy fantastycznie udają trupa, czy wyjątkowo długo walczą po amputacji kończyn.

Lepsze bronie oraz ulepszenia pancerza będziemy zdobywać w specjalnych punktach sklepów na USG Ishimura - naszym miejscu przygód.

Moduły stazy, amunicję, i moduły tlenu będziemy zbierać od pracowników, dodatkowo na pokładzie znajdziemy miejsca na podładowanie do pełna tlenu i stazy.

W grze nie mamy żadnego wyświetlania dodatkowego na ekranie, który pokazuje ilość pocisków, czy poziom naszej energii. - Wszystko obserwujemy ze specjalnego pancerza Isaac'a, oraz z broni którą trzyma w dłoni. Co dodatkowo nam zapewnia pewne poczucie realności zbliżając nas bardziej do historii przedstawionej w grze.

Reasumując. Dead Space to gra dla dorosłych graczy i to też gra w którą naprawdę powinni zagrać.

Gra jest bardzo dobra.

Oczywiście ma wady, jak denerwujący dzwięk i kretyńskie zachowanie zwłok gdy je kopniemy, ale Ciii…. Nie ma sensu psuć dobrego wrażenia.

W XBL kosztuje 70zł, jak kupimy za MSP to wyjdzie o jakieś 1/3 taniej więc cena porównywalna z zakupem używki na allegro - dlatego w sumie warto ;)

Lisek

Grę możesz kupić klikając tutaj

 


Poprawiony: wtorek, 01 marca 2011 19:29
 

Niestety nie masz wystarczających uprawnień do komentowania. Jeśli nie masz zarejestrowanego konta zrób to teraz