header
CSI: Deadly Intent PDF Drukuj Email
wtorek, 29 marca 2011 19:36

CSI to całkiem niezła seria kryminałów.... eeee... no przynajmniej kiedyś nią była. Dzisiaj to raczej masowy produkt który bardziej czaruje kolorowymi filtrami na kamerach niż ciekawą fabułą. Wraz z serialem gracze dostali kilka gier na jego podstawie, a my teraz skupimy się na dostępnym od dzisiaj przez Xbox Live Games on Demand - CSI: Deadly Intent.


Ktoś nie zna serii CSI? To musi nie mieć telewizora. Leci aktualnie bodajże na 6 polskich kanałach TV. Mnie osobiście zawsze bawi sposób rozwiązywania zagadek w serialu - któremu bliżej do Star Treka niż do rzeczywistości którą udaje. Podobne zabawy czekają nas w grze.

Deadly Intent czyli "Mordercze Zamiary" to już siódma gra z serii CSI. I po Hard Evidence druga która trafiła na Xbox'a. Ta pierwsza okazała się całkiem strawna, mimo kosmicznie archaicznej grafiki. Nowy tytuł jednak dzielą lata, wiec powinno być dużo lepiej... na ale czy jest?

Nie za bardzo. W grze kierujemy młodym ekspertem medycyny sądowej który ma do rozwiązania 5 spraw kryminalnych - za każdym razem chodzi o morderstwo, i ogólnie zapowiada się ciekawie. Pięć różnych zbrodni mimo, że różnią się szczegółami, to raczej nudzą brakuje im sporo polotu.

Nasz sprzęt pomagający rozwiązywać nam zagadki jak w filmie przypomina trochę połączenie wiedzy tajemnej i magicznej która siedzi w głowach postaci, oraz elektroniki rodem z kina Sience Fiction. Dostajemy wiec maszynę do badania sekwencji DNA, analizator składu chemicznego , bazy danych o wiedzy wszelakiej czy sprzęt do analizy wideo oraz audio. Zabawki będą Ci znane, jeśli grałeś w jakąkolwiek starsza grę z serii.

Każdego urządzenia w laboratorium użyjemy przynajmniej raz. Niestety, kilku tylko raz.

Badanie poszlak to mini gry w których musimy porównać DNA czy ślady z pocisków. Wszystko odbywa się na zasadzie mini gier które już przy drugiej zbrodni zaczynają zwyczajnie nudzić.

Podobnie jak w poprzednikach po zakończeniu śledztwa zostaniemy ocenieni w zależności od tego jak nam poszło - czyli ile poszlak zebraliśmy z tych które przygotowali twórcy gry.

Grafika w grze w stosunku do Hard Evidence ewoluowała, i dużo mniej kłuje w oczy. Ale nadal bolą, bo mimo wszystko - jest ciągle słabo.

Ciągle to przypomina bardzo nisko budżetowy produkt, a przecież grę wydaje Ubisoft, a za serią serialu stoi Jerry Bruckheimer - jeden z najbogatszych producentów w Hollywood.

Reasumując - bo nie ma się co rozpisywać gra jest słaba - bardzo słaba - jeśli nie grałeś w żadną z gier serii - możesz spróbować, jeśli tak jak ja grałeś w Hard Evidence to gra jest słabsza od poprzedniczki i szybko miałem jej dosyć.

Jedynym fajnym elementem gry jest udział serialowych aktorów w dubbingu. Warto dodać, że w końcu obsada w serialu CSI Las Vegas została wsparta przez Lawrence'a Fishburne'a którego zobaczymy także w grze.

Lisek

Grę możesz pobrać klikając tutaj


Poprawiony: wtorek, 29 marca 2011 19:58
 

Niestety nie masz wystarczających uprawnień do komentowania. Jeśli nie masz zarejestrowanego konta zrób to teraz