header
Crimson Alliance - recenzja PDF Drukuj Email
niedziela, 11 września 2011 12:03

Studio Certain Affinity które powstało z połączenia pracowników Bungie, jakiś czas temu zapowiedziało grę Crimson Alliance. Microsoft jako wydawca sporo środków przeznaczył na promocję tego tytułu. Począwszy od tego, że gra jest rozdawana dla osób które kupiły wszystkie gry z serii Summer of Arcade, aż po fakt, że to pierwsza gra którą możemy kupić w kawałkach. Gatunek action rpg ostatnio zaczyna się odradzać. Mieliśmy już Torchlight na konsoli, teraz Crimson Alliance. Widać każdy z twórców spieszy się... w końcu beta Diablo III już jest, a wszyscy wiedzą, że gdy Blizzard wypuści swój tytuł wszystkie inne tytuły pójdą w odstawkę. Jak więc prezentuje się Crimson Alliance?


 

No i tutaj gra nas mile zaskakuje. Jest naprawdę świetnie przygotowaną produkcją, pełną doskonale przemyślanych rozwiązań. Dzięki temu trudno tutaj coś wielkiego jej zarzucać. Ma swoje wady, ale to nic w porównaniu do zalet jakie prezentuje.

Gra to action-RPG czyli sporo czasu tutaj spędzamy na eliminacji przeciwników pałętających się po mrocznych lokacjach Crimson. Do wyboru mamy kilka postaci. I tutaj ciekawostką - grę pobieramy na konsolę za darmo. Aby jednak grać musimy kupić postacie. Możemy zapłacić 1200MSP za komplet 3 grywalnych klas postaci - dostaniemy wtedy czarnoksiężnika Direwolf'a, zabójczynię Moonshade oraz najemnika Gnox'a. Każda z postaci ma swoje indywidualne umiejętności  jak np. teleportacja Direwolf’a , i każdą grę przechodzimy stosunkowo inaczej, ale grę ukończymy każdą z postaci, gdyż - tutaj wracamy do ciekawostki - możemy kupić za 800 MSP tylko jedną postać. Jeśli więc wiesz, że będziesz grę przechodzić tylko raz, jedną klasą postaci - nie ma sensu wydawać kasy na wszystkie. Wtedy na grze zaoszczędzisz. Oczywiście trzeba to dobrze przemyśleć, bo zakup osobno kilku postaci to już dużo większy wydatek niż jednorazowy zakup wszystkich.

Gra niezbyt mocno trzyma się reguł gier RPG - mało uwagi zostało skupione na rozwoju postaci, a więcej na akcji - jedni takie podejście polubią inni nie. Warto jednak wskazać, że dzięki takiemu potraktowaniu tematu przez twórców, gra się wyróżnia i nie jest chociażby klonem Torchlight'a, a raczej prezentuje coś nowego - inną metodę zabawy, która jest bardzo satysfakcjonująca mimo wszystko.

Zasadniczo podczas zabawy w pojedynkę trudno tutaj nie będzie, to podczas zabawy wieloosobowej, kiedy zależy nam na punktach sporo się namordujemy żeby je uzbierać. Wynika to dość trudnego systemu mnożenia wyniku. Mnożnik się zwiększa przy każdym zabiciu przeciwnika, wykonaniu kombosa czy innym wymyślnym sposobie na eliminację przeciwnika. Ale tylko jeden cios który przyjmiemy zbija mnożnik do zera, dlatego konieczność wybicia się na początek tablic najlepszych wyników w tej grze będzie wymagała perfekcji i bezbłędnego opanowania gry.

W grze bardzo fajnie rozwiązany jest tryb kooperacji. Postacie mogą wykorzystywać wzajemnie swoje umiejętności, i ochraniać się przed słabościami aby osiągać wyznaczone podczas zabawy cele.

Eliminacja przeciwników może tutaj trochę rozczarowywać, gdyż są oni opisanymi skryptami. Z góry wiemy jak zachowa się dany przeciwnik gdy już nauczymy się je rozróżniać. Jednak to, że postacie nie poruszają się losowo wcale nie jest takie złe, zważywszy, że pojedynki są bardzo różne i twórcy sporo pracy włożyli w to, aby mimo wszystko nam się nie nudziło. Tutaj musimy ruszyć głową, aby pozbyć się przeciwnika, nie wystarczy wyjść na arenę i szybko skrócić wszystkich o głowę. Na przykład czasem warto użyć wybuchowej beczki które znajdują się blisko przeciwników, i potem zająć się niedobitkami, niż rzucać się w chaos walki z całą hordą przeciwnika. Aby sobie poradzić, będziemy też musieli używać zdolności postaci. Nie damy rady jedną metodą którą dobrze poznaliśmy przejść całej gry.

Oprawa gry prezentuje się świetnie. Nie ma się do czego przyczepić. Nie kłuje w oczy, ale też jakoś wyjątkowo nie zapada w pamięć. Przerywniki są stworzone na zasadzie komiksowych obrazków przesuwających się po ekranie. Rozwiązanie kiedyś wykorzystywane przy tanich produkcjach, zapewne tutaj służy oszczędności miejsca, aby gra mogła stać się tytułem dla Xbox Live Arcade. Szkoda, że tutaj te same obrazki jednak obejrzymy kilka razy!

Trochę drażni długość gry. Historię naszych bohaterów poznamy naprawdę szybko, nie zmienia to faktu, że jest ona ciekawa, i zabawa podczas jej odkrywania jest w pełni satysfakcjonująca. W zasadzie odwiedzimy podczas zabawy tylko 3 lokacje. Jeśli wiec nie zależy Ci na nabijaniu super wyników, lub na doskonałej zabawie ze znajomymi w kooperacji, to w singlu gra szybko się skończy.

Reasumując - Crimson Alliance to bardzo dobra gra. Ma wady, jak każda dobra gra zresztą. Część graczy jedne uzna za wady, inna cześć graczy za zalety. Zabawy jest sporo, fajnie, że gra nie jest durną nawalanką gdzie idziemy do przodu naciskając jeden klawisz. Tutaj naprawdę nagłówkować się trzeba aby dać sobie radę.

Fani RPG mogą być grą rozczarowani ze względu na zubożenie części elementów tego gatunku. Szybko też damy sobie z nią radę w pojedynkę.

Grę bardzo polecam osobom które lubią grać z innymi, czy to na podzielonym ekranie czy nie. Zapewni to mnóstwo zabawy i będzie wspaniale spędzonym czasem wspólnie.

Wszystkim innym także polecam zwrócić na ten tytuł uwagę i przetestować przynajmniej wersję trial.

Lisek

Grę możesz pobrać klikając tutaj


Poprawiony: niedziela, 11 września 2011 12:06
 

Niestety nie masz wystarczających uprawnień do komentowania. Jeśli nie masz zarejestrowanego konta zrób to teraz