| Castle Crashers |
|
|
|
| sobota, 23 października 2010 20:26 |
![]() Castle Crashers to jedna z najbardziej popularnych gier dostępnych w xbox live arcade. Czym zaskarbiła sobie serca graczy?
Na pierwszy rzut oka jak zwykle w grach, rzuca nam się w oczy grafika. Dostajemy tutaj partie kolorowej rysunkowej i mocno przerysowanej grafiki. Płynna animacja pokazuje widowiskowe akcje, które wykonujemy zadając śmierć hordom przeciwników. Podczas zabawy towarzyszy nam odpowiednio dobrana muzyka, może nie wybitna, ale odpowiednio podkreślająca nastrój sceny, w której się aktualnie znajdujemy. Naszym zadaniem jest odbicie księżniczki z rak złego czarnoksiężnika. Gra jest nastawiona na dobry humor, wiec nie spodziewajmy się specjalnie skomplikowanej fabuły, przecież tu chodzi tylko o zabawę. Gra garściami czerpie z klasyków gatunku jak goldenaxe. Idziemy ostro w prawo eliminując wszystkich przeciwników, którzy staną nam na drodze. Do dyspozycji mamy rożne bronie, które możemy kupować lub zbierać. Z przejściem każdego następnego poziomu zyskujemy punkty doświadczenia, które potem przypasowujemy do wybranych przez siebie sposobów na rozwój postaci. Gra jest miłą odskocznią od tego, w co gramy zwykle, zapewnia sporo zabawy w stylu retro, jednak niczym nie czaruje, gdy sobie gramy sami przed telewizorem. Cały urok i magia tego tytułu ukazuje się, gdy drugiego pada, a najlepiej jeszcze kolejne damy innym graczom, lub znajdziemy pomocników przez xbox live. Tutaj gdy umieramy nasi kompanii mogą nas odratować, co pozwala dać rade tej całkiem trudnej i bardzo zabawnej grze. Sekret odkryty, multiplayer to cały urok tej gry i urok, który porwał już mnóstwo użytkowników usługi xbox live. Jeśli masz, z kim pograć przez siec lub na kanapie, gra zapewni wam wiele godzin fantastycznej zabawy. W takim wypadku każda cena za grę jest dobra, a aktualna cena 800msp jest odpowiednia. Grę polecam tylko, jeśli grasz przez siec lub na minimum dwa pady. Singlom radzę znaleźć parę. lisek
Grę możesz pobrać na swoją konsole klikając tutaj |
| Poprawiony: piątek, 26 listopada 2010 23:09 |




Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.