header
Bioshock PDF Drukuj Email
wtorek, 14 grudnia 2010 22:19


BioShock stał się jedną z najlepszych gier ostatniej dekady. Jakim cudem strzelanka FPP jakich wiele stała sie tak kultowa?


A no stało się tak, bo tym razem nie walimy do kolejnych kosmicznych ludków, którzy atakują ziemie, a my jako jedyni najlepsi i najbardziej męscy z mężczyzn ratujemy Świat.

Gra stworzona przez Irrational Games - twórców System Shock'a 2 - w sumie przodka dla BioShocka, nie została wypełniona banałami którymi ociekały gry tworzone przez ostatnie lata.

To, że dalej jest to strzelanka i to dobra to jedno, ale to, że wnikamy w nieprawdopodobny Świat stworzony przez twórców gry to już zupełnie coś innego.

Bez dwóch zdań, twórcom tej gry udało się porwać mój umysł i przenieść mnie do fikcyjnego miasta Rapture...

Miasto to miało w swoim założeniu być utopią. Bez polityki, przepychanek... Jego twórca Andrew Ryan w 1946r miał dosyć bezsensownego życia na powierzchni. Stworzył podwodne miasto gdzie zaprosił prawdziwą elitę najwybitniejszych naukowców, artystów, lekarzy...

O tym jaka była historia tego nieprawdopodobnego miejsca dowiesz się jednak dopiero z gry...

Naszym Bohaterem jest Jack. Gra zaczyna się od momentu w którym samolot transportujący naszego bohatera spada do morza, a my musimy go wydostać stamtąd. Szczęśliwie dopływamy do małej latarni gdzie odnajdujemy zejście do Rapture...

Jak łatwo się okazuje, utopijne miasto wcale takie nie jest... miasto upadło w burzy idei swojego twórcy i osób, które nie do końca podzielały jego wizję. Miasto zostało mocno wypaczone przez dostęp do mutagenu który dawał ludziom dodatkowe umiejętności. Odkrycie to było dziełem dwóch badaczy którzy studiowali morskie ślimaki.

Jak łatwo się domyślić - coś musiało pójść nie tak - Zaczęło się od wojny rozpętanej przez dystrybutorów substancji, która zebrała koszmarne żniwo.

Niedobitki mieszkańców to najczęściej narkomani uzależnieni od substancji, często zmutowani i gotowi wyrwać każdemu choćby jej odrobinę.

I my jako gracz zakosztujemy możliwości jakie daje ADAM - bo tak nazywa się ów mutagen, a będziemy go zdobywać m.in. od małych dziewczynek, zwanych Little Sisters, które co jakiś czas chodzą po mieście i zbierają ADAM ze zwłok w których sporo się go ostało.

Dziewczynki jednak nie są bezbronne... Każdej z nich towarzyszy Big Daddy, ogromny, mocno opancerzony stwór przypominający człowieka w wielkim skafandrze nurka. Aby odebrać dziewczynkom ich łup - musimy pozbyć się ich ochroniarzy.

Miasto samo w sobie też jest dla nas zagrożeniem, wszędzie porządku pilnują wieżyczki strzelnicze, kamery przywołujące latające roboty strzelnicze. Możemy sobie z nimi poradzić siłą, lub hackować je - tak aby służyły nam.

Podczas gry nasz arsenał będzie się zwiększał. Do dyspozycji będziemy mieć wyrzutnie rakiet, pistolety i strzelby. Będziemy mogli je rozbudowywać o lunety, zwiększać ich strzelność czy siłę rażenia.

Jak na grę z elementami RPG rozbudowywać będziemy także siebie - zarządzać naszymi dodatkowymi możliwościami uzyskanymi poprzez stosowanie plazmidów (do ich tworzenia wykorzystywany jest ADAM), a te dają nam różne możliwości jak podpalanie, zamrażanie wrogów czy rażenie ich prądem.

Warto dodać, że gra nie do końca jest liniowa. Zawiera różne zakończenia, a ich ujrzenie zależy od tego jak graliśmy przez całą grę.

Wiele rzeczy możemy zrobić na kilka różnych sposobów.

Do tego dochodzi niezwykły świat, nieprawdopodobnie wciągająca fabuła pełna zwrotów akcji, grafika która nie specjalnie się zestarzała nadal daje mnóstwo wrażeń z podziwiania Rapture, i ta muzyka… która… jest jedyna w swoim rodzaju i jak nic innego oddaje ducha tego miejsca.

Gra jest dedykowana graczom dorosłym, pomijając solidną porcję rozwałki będziemy tutaj stawać przed poważnymi dylematami moralnymi i liczyć się z ich konsekwencjami, będziemy angażować się w fabułę idealistycznego świata który tak chętnie byśmy zobaczyli, ale wszyscy wiemy, że zbudowanie takiego jest niemożliwe. Będziemy musieli wybierać komu darować życie, a kogo puścić wolno, testować swoją humanitarność, odwagę, i wiarę w siebie.

Grę warto ograć, a zaraz za nią kupić jej kontynuację. To bez dwóch zdań jedna z najważniejszych gier ostatniego dziesięciolecia.

Co do elektronicznej dystrybucji - można przeboleć.

Jeśli kupimy kody MSP tanio to gra będzie kosztować 1360 Punktów czyli ok 50zł - za tę cenę kupimy co prawda wersję na płycie, ale ceny wyjdą podobnie wiec co kto woli ;)

Grę absolutnie polecam

Lisek

Grę możesz pobrać klikając tutaj

 


Poprawiony: wtorek, 14 grudnia 2010 22:23
 

Komentarze  

 
0 #2 maxan 2010-12-14 23:29
Bioshock zamiata...po Gears of War moja ulubiona seria gier!!
 
 
0 #1 BigGun 2010-12-14 22:43
Dla mnie osobiście jedna najlepszych gier w jakie grałem (a gram od 1987 roku). Fabularnie chyba jedna z nielicznych gier, które można porównać do bardzo dobrego filmu.
 

Niestety nie masz wystarczających uprawnień do komentowania. Jeśli nie masz zarejestrowanego konta zrób to teraz