| Backbreaker Vengeance - recenzja |
|
|
|
| poniedziałek, 11 lipca 2011 21:39 |
![]() Backbreaker: Vengeance to mały odłam od serii Backbreaker, gry w której wcielamy się w prawdziwych sportowych twardzieli - graczy futbolu amerykańskiego. Jak prezentuje się stworzona przez Brytyjskie NaturalMotion gra? Sprawdziliśmy.
Od razu przyznam, że ani nie znam się na tym sporcie, ani nie grałem w poprzednią - pełną wersję Backbreakera - dlatego z góry przepraszam fanów, jeśli pominę jakiś ważny element. W zasadzie Vengeance skupia się na mini grach. Mamy tutaj do wyboru tryby Tackle Alley - w którym musimy przebić się z piłką przez przeszkody i przeciwników. Tytułowy tryb Vengeance w którym naszym zadaniem jest zatrzymanie biegacza podczas jego biegu po punkty. Ostatni tryb to Supremacy, gdzie konkurujemy z trzema innymi graczami o to, kto zdobędzie najwięcej punktów na boisku. Gra posiada tryb zabawy dla wielu graczy. Niestety - nie przez XBL, a jedynie dla tych którzy mają komu wręczyć drugiego pada. Trochę szkoda, bo dostarczyło by to wielu ciekawych doświadczeń, gdybyśmy mogli pograć z grupą graczy w trybie Supremacy. Ten tryb właśnie zapewnia najwięcej zabawy w grze. Musimy biec i zbierać jak najwięcej punktów, możemy to robić oczywiście wbiegając na bazy z punktami, jak również popisując się zanim dobiegniemy do pola punktowego. W dodatku musimy także skupić się na skutecznym powstrzymaniu oponentów przed zdobyciem przez nich punktów. Podczas jednej rundy mamy 5 fal do obrony - osoba która zdobędzie najmniej punktów zostaje obrońcą. Jako obrońca mamy do dyspozycji całe pole, a jeden z graczy jest wyszczególniony - to on ma najwięcej punktów do zabrania. W grze sterowanie jest uproszczone w stosunku do typowych gier sportowych, dlatego komuś takiemu jak ja, który mało grywa w gry sportowe było bardzo łatwo się przystosować i polubić sterowanie w tej grze. W grze nie spodobał mi się nierówny poziom trudności, który szybko wybudował przede mną mury nie do przejścia kiedy przez poprzednie fale biegłem szybko i bez większych problemów. Gra nie jest długa, w sumie wszystkie tryby dają sporo wyzwań do ogrania, ale sam tryb Supremacy - który spodobał mi się najbardziej jest krótszy o połowę od pozostałych. Podsumowując - jak na grę Arcade Backbreaker Vengeance daje sporo zabawy, ale która się szybko kończy, w dodatku gra ma też trochę błędów które denerwują i frustrują. Jeśli jesteś fanem tej dyscypliny - ok - może to gra dla Ciebie, dla zwykłego śmiertelnika gra daje zbyt mało aby zapłacić za nią aż 1200 MSP którą życzy sobie wydawca. Spróbuj triala - nie kupuj w ciemno! Lisek Grę możesz pobrać klikając tutaj
|
| Poprawiony: poniedziałek, 11 lipca 2011 21:42 |



