header
All Zombies Must Die! - recenzja PDF Drukuj Email
wtorek, 03 stycznia 2012 18:28

Jeśli okres świąteczny był wyjątkowo łaskawy dla hord Zombie siedzących w twojej konsoli - to jest szansa na kolejne spuszczenie im lania. Gramy w All Zombies Must Die.


 

Mieszkańcy Deadhill raczej nie należą do grupy społecznej zaskoczonej atakiem Zombie. Wręcz przeciwnie, są dobrze przygotowani i doskonale sobie dają radę przeczesując hordy zombie, a dzięki temu, że mieszkańcy nie dali się zaskoczyć na broń służącą do obrony natrafimy praktycznie wszędzie.

W grze wcielamy się w jedną z czterech grywalnych postaci. Pojawiamy się w centrum miasta i przedzieramy się przez kolejne blokady eliminując hordy Zombie. Miasto okazuje się dla nas łaskawe, i szybko znajdziemy kije baseball'owe, czy strzelbę w supermarkecie czy na chodniku. To jaką postacią gramy ma znaczenie, gdyż każda z nich ma inną broń dodatkową. Obrona przy użyciu broni standardowej jest taka sama podczas gry każdym z bohaterów.

W grze szybko rzuci się w oczy kreskówkowai mało poważna oprawa, która także dotknęła historii w grze i humoru który będzie nas bawić. Wszystko jest niepoważne i potraktowane z dystansem. Bohaterowie zdają sobie sprawę z tego, że są elementem nierzeczywistego świata. Dzięki temu i my nabieramy dystansu i łatwiej jest nam się bawić.

Zadania które będziemy otrzymywać podczas zabawy są dość nudne niestety. Często sprowadzają sie do tych samych czynności polegających na dojściu do bramki i zebraniu jakiegoś elementu z planszy który należy dostarczyć do tej bramki aby przepuściła nas dalej. Różnorodności tutaj zdecydowanie zabrakło i jest zwyczajnie nudno.

Na szczęście goni za nami prawdziwa - niekończąca się nigdy horda zombie, więc zapewnia to nam spore wyzwanie podczas zabawy, dzięki czemu tak bardzo się nam nie będzie nudzić, bo wcale nie jest łatwo przeżyć w Deadhill. Jednak bez względu no wszystko dość szybko nudzi się ta zabawa.

Tutaj jednak przychodzi najlepszy element gry - kooperacja. Możemy w grze spokojnie zasiąść z kimś sadzając go obok siebie i tutaj gra trochę rozwinie skrzydła. Zabawa ma sens gdy jedna osoba zbiera niezbędny element, a druga ją osłania. To wszystko zapewnia dużo mniej frustracji i także trochę fajnej zabawy.

Możemy rozwijać swoje postacie modyfikując ich doświadczenie, a także możemy łączyć elementy z bronią tak aby uzyskać jakiś konkretny efekt dodatkowy, który jednak niewiele zmieni w rozgrywce.

Reasumując. Nuda. Wszystko było, i się powtarza w kółko w grze. Wszystko co zobaczysz w wersji trial gry potem się będzie powtarzać. Kooperacja nie jest zła, ale nie da się grać online, co raczej nie napędzi grze wielu fanów. Oprawa jest znośna, a sama gra też do najgorszych nie należy. Z drugiej strony - na XBLA jest tyle gier z tego gatunku, i to dużo lepszych w tej samej cenie, dlatego nie polecę gry.

Celowo pominąłem fakt, że gra to kontynuacja gry Burn Zombie Burn. Gdyż ta gra nie była dostępna

przez XBLA. Fani tej produkcji dostaną to czego się spodziewają, i nie powinni być zawiedzeni.

Niezła, ale przegrywa z konkurencją więc można ją określić jako średniaka.

Lisek

Grę możesz pobrać klikając tutaj


Poprawiony: wtorek, 03 stycznia 2012 18:30
 

Niestety nie masz wystarczających uprawnień do komentowania. Jeśli nie masz zarejestrowanego konta zrób to teraz